Reklama
Rozwiń
Reklama

Ukłon w stronę normalności

Rozmowa z Krzysztofem Ziemcem, dziennikarzem, laureatem nagrody Tulipan Narodowego Dnia Życia

Publikacja: 23.03.2014 20:42

Ukłon w stronę normalności

Foto: Fotorzepa, Dominik Pisarek Dominik Pisarek

Dziś Narodowy Dzień Życia. Czemu ma służyć to święto?

Krzysztof Ziemiec: Dni, w których coś czcimy albo wspominamy, są bardzo ważne. Nikogo nie trzeba przekonywać, że gdyby 1 marca nie był Narodowym Dniem Żołnierzy Wyklętych, to pewnie wielu Polaków, szczególnie młodszych, nie wiedziałoby, że tacy żołnierze byli, a potem przez lata celowo skazywano ich na niebyt i niepamięć. Oczywiste jest czczenie wybuchu wojny czy powstania – oddajemy hołd tym, którzy polegli w obronie ojczyzny, a młode pokolenia mają okazję, żeby się o tym dowiedzieć, a może sięgnąć głębiej. A takie dni jak Narodowy Dzień Życia czy Dzień Rodziny zwracają uwagę na rzeczy szalenie istotne, bo dzisiaj – żyjąc szybko i mając wiele obowiązków na głowie – na co dzień nie myślimy o nich. A co jest ważniejsze od życia?

Wartości takie jak życie i rodzina są w dzisiejszych czasach zagrożone?

Bez wątpienia. We współczesnym świecie kultura zachodnia generuje często problemy, których tak naprawdę nie ma, albo gloryfikuje coś, co jest ułamkiem życia normalnych ?i zwykłych ludzi. W takich okolicznościach ustanowienie Narodowego Dnia Życia jest ukłonem w stronę tradycyjnych wartości i normalności, a ta w wielorakim zglobalizowanym świecie ulega pewnemu zamazaniu i zapomnieniu.

Musimy stawać w obronie normalności? Ona nie obroni się sama?

Reklama
Reklama

W dzisiejszym świecie jest bardzo dużo zagubionych ludzi. A wybór, przed jakim oni stają, jest bardzo szeroki. Widzimy, jak wszystko się szybko zmienia ?– to, co było niedopuszczalne jeszcze 10 lat temu, dziś jest niemal normą. Nie chodzi o piętnowanie zjawisk, które od początku świata istnieją, ale nie może być tak, że to ogon merda psem, a nie pies ogonem. Ułamek pewnego rodzaju zachowań jest reprezentowany w mediach i świecie kultury nieproporcjonalnie.

I dlatego trzeba ludziom przypominać o wartości ich życia?

Warto tu przypomnieć Janusza Świtaja – sparaliżowanego mężczyznę, który 10 lat temu prosił o śmierć. Pomogła mu Anna Dymna. Pokazała, że życie w każdej formie ma sens, jest po coś, jest ważne. Janusz Świtaj we wrześniu ubiegłego roku zaczął studiować. W ciągu dekady zmienił swoje życie o 180 stopni.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama