Federica Mogherini przedstawiła swój pogląd na stosunki z Rosją w wywiadzie dla austriackiego dziennika "Kurier". Jak podkreśliła, Rosja jest dla Europy bardzo ważnym krajem ze względu na "geografię, historię gospodarkę i energię", lecz w chwili obecnej - przez swoje zachowanie w stosunku do Ukrainy - nie jest dla UE partnerem.  Szefowa unijnej dyplomacji chce, by to się zmieniło.

- Musimy dokonać restartu tych stosunków. Rosja jest strategicznym krajem, ale obecnie nie jest strategicznym partnerem - powiedziała Mogherini, dodając, że to Moskwa winna jest obecnej sytuacji i ponosi "odpowiedzialność za bezpieczeństwo wschodniej Ukrainy".

Włoszka podkreśliła, że choć dobrze by było, gdyby Rosja znów była partnerem dla Europy, to ewentualna poprawa stosunków "zależy bardzo mocno od samej Rosji".

Zapytana zaś, czy rozumie obawy Kremla przed zwiększoną obecnością NATO nieopodal swoich granic, Mogherini odpowiedziała, że Rosja nie powinna widzieć w NATO wroga.

- Chciałabym też, by NATO uważało Rosję za potencjalnego partnera. Nie może być powrotu do zimnej wojny - dodała Mogherini.

Przedstawicielka Brukseli powiedziała również, że od Ukrainy oczekuje poszanowania kultury i języków swojej ludności, a także przyznania autonomii wschodniej części kraju.

- Należy również podjąć działania przeciw korupcji, a gospodarka musi zacząć znowu działać. Ukraina jest odpowiedzialna za tę transformację - podsumowała Włoszka.