Palety z tysiącami butelek wody mineralnej znaleziono w miejscowości Dorado, 25 kilometrów na zachód od stolicy, San Juan.
Była to woda mineralna, która za pośrednictwem Federalnej Agencji Zarządzania Kryzysowego miała trafić do poszkodowanych katastrofalnym huraganem Maria.
We wrześniu 2017 roku potężna burza spowodowała śmierć prawie 3 tys. osób i zniszczyła infrastrukturę wyspy. Mieszkańcy dużej części Portoryko pozbawieni byli przez kilka miesięcy prądu i wody pitnej.
To dla nich właśnie przeznaczone były tysiące litrów wody, znalezione w tym tygodniu na terenie prywatnej posiadłości w Dorado.
Po opublikowaniu zdjęć niewykorzystanej wody Federalna Agencja Zarządzania Kryzysowego (Federal Emergency Management Agency - FEMA) potwierdziła, że była ona przeznaczona dla ofiar kataklizmu, ale stanowiła nadwyżkę, która obecnie jest już przeterminowana. Nie udało się pozbyć nadwyżki podczas publicznych aukcji, nie skorzystały z niej również lokalne władze. Dlatego teraz trwa procedura ustalania metod utylizacji przeterminowanej wody, która ma się zakończyć do września tego roku.
Informacje o odkryciu takich zapasów wody oburzyło wielu Portorykańczyków. Zauważają, że wielu obywateli tego państwa do mycia i spłukiwania toalet używa deszczówki, inni gromadzą wodę z górskich źródeł.
Po przejściu przez Portoryko huraganu Maria u co najmniej 72 mieszkańców wykryto leptospirozę - chorobę powodowana przez kontakt z wodą zanieczyszczona płynami ustrojowymi zwierząt.
Afera z niewykorzystaną wodą ma miejsce w chwili, gdy sześciu urzędników państwowych zostało skazanych za defraudację 15 milionów dolarów przeznaczonych na likwidację skutków huraganu.