Informacje tę przekazują lokalne agencje informacyjne. Przyczynia się ona do spekulacji, że to nadmierna oszczędność, a nie zamach terrorystyczny była przyczyna katastrofy, w której zginęły 224 osoby.

Metrojet podtrzymuje swoje stanowisko, że ani usterka techniczna, ani błąd człowieka nie były przyczyną katastrofy rosyjskiego samolotu. Rosjanie i Egipcjanie co prawda nie wykluczają, że przyczyną tragedii mógł być wybuch bomby na pokładzie Airbusa, ale jak dotąd nie opublikowano żadnych informacji odczytanych z czarnych skrzynek samolotu.

Rosyjskie agencje informacyjne podają, że zaległości płacowe Metrojet wobec pracowników firmy wynoszą około 70 mln rubli, czyli niecały milion euro. trwają ustalenia dokładnej kwoty. Jak przekazała rodzina jednego z pilotów feralnego lotu, Siergieja Trukaczowa, nie dostał on pensji od trzech miesięcy.

Sobotnia katastrofa A321 Metrojetu  jest drugą w ciągu ostatnich trzech lat. W 2012 roku trzy osoby zginęły w Surgut na zachodzie Syberii, gdy należący do tej firmy tupolew 154 zapalił się na pasoie startowym.