Podejrzenia, że październikowa katastrofa rosyjskiego samolotu była efektem zamachu możliwego dzięki korupcji na egipskim lotnisku, spowodowały obawy o życie turystów. Linie lotnicze wstrzymują loty do kurortu Szarm el-Szejk. Rządy zastanawiają się, jak ewakuować swoich obywateli, a gospodarce egipskiej grozi załamanie.
W ośrodkach wypoczynkowych na południu półwyspu Synaj utknęło kilkadziesiąt tysięcy europejskich turystów: Brytyjczyków, Francuzów i Niemców.
Zamieszanie wywołał brytyjski minister spraw zagranicznych Philip Hammond, który oświadczył w czwartek rano, że „istnieje znaczące ryzyko", że katastrofę rosyjskiego samolotu spowodował zamach bombowy fundamentalistów z Państwa Islamskiego. Na polecenie rządu brytyjskie linie lotnicze przerwały połączenia z Szarm el-Szejk. Po nich zaś – francuskie i niemieckie.
Firmy turystyczne oraz linie lotnicze poinformowały, że rozpoczynają przygotowania do ewakuacji swoich odciętych na Synaju klientów. Tylko EasyJet musi wywieźć stamtąd 4,5 tys. osób. Nie wiadomo, kto będzie finansował ewakuację, choć brytyjscy urzędnicy już zapowiedzieli, że „turyści nie mogą za to płacić".
W największym w historii rosyjskiego lotnictwa wypadku zginęły 224 osoby. Według informacji ekspertów z USA, jeśli był to zamach, to najprawdopodobniej dokonano go, podkładając ładunek wybuchowy do samolotu na lotnisku w Szarm el-Szejk. Amerykański ośrodek analityczny Stratfor stwierdził wprost, że za łapówki miejscowa ochrona przeprowadza pasażerów do samolotów z ominięciem punktów kontroli. To samo dotyczy bagażu.
Turystyka ma kluczowe znaczenie dla egipskiej gospodarki. W ubiegłym roku wpływy z niej przekroczyły 7,5 mld dol. Obecne wydarzenia mogą przekreślić plany egipskiego resortu turystyki, który liczył w tym roku na wpływy w granicach 10 mld dol.
Dla turystów z Polski Egipt to jeden z głównych kierunków urlopowych. W ub.r. poleciało tam ok. 240 tys. osób, podczas gdy w czasach największej popularności tego kierunku wypoczywało tam niemal pół miliona Polaków. Polskie biura podróży na razie wstrzymują się z decyzjami mogącymi zahamować wyjazdy do Egiptu. – Nie podejmujemy żadnych działań. Wyloty do Szarm el-Szejk odbywają się normalnie, klienci nie rezygnują – powiedział „Rz" Piotr Henicz, wiceprezes Itaki, największego polskiego touroperatora.
Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych również nie zamierza zmieniać swoich zaleceń w sprawie podróżowania do Egiptu. – Wydaliśmy już jedno ostrzeżenie dla turystów, brak jest konkretnych informacji, które mogłyby zmienić nasze stanowisko – powiedział „Rz" Marcin Wojciechowski, rzecznik MSZ. Najbliższy czarter do Szarm el-Szejk odlatuje z Warszawy 10 listopada.
Opinia
Mark Galeotti, profesor New York University, znawca globalnego terroryzmu
- Podana przez Brytyjczyków informacja o tym, że na pokładzie rosyjskiego samolotu wybuchła bomba, musi pochodzić z ich wywiadu. Prowadzi on nasłuch i może wiedzieć o wiele więcej niż Rosjanie, którzy nie mają takich możliwości.
- Rosja znalazła się obok Ameryki na czele listy krajów, które będą atako- wać islamiści. Kiedy dojdzie do spektakularnego zamachu w centrum Moskwy, Rosjanie zrozumieją, że interwencja w Syrii była błędem – zamiast uchronić kraj przed terro- ryzmem, sprowokowała go. —j.bie.