Reklama

Jarosław Kaczyński mógł być politykiem wielkiego formatu

Silnej pozycji Polski nie da się zbudować w opozycji do Zachodu. To fundamentalny błąd prezesa PiS
Jarosław Kaczyński

Jarosław Kaczyński

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek

W minionym tygodniu w Łomży lider PiS odkrył karty. To było chwilę po ogłoszeniu wyników wyborów uzupełniających do Senatu, które wygrała Anna Maria Anders. Kaczyński tryumfował, bo wcześniej zapowiedział, że to głosowanie będzie jak referendum nad dotychczasowymi działaniami nowego rządu.

– Oni Polską gardzą. Chcą być kimś innym. Mówią, że są Europejczykami, tak jakby byli jacyś Europejczycy bez narodowości – mówił o politycznych przeciwnikach. – Chcą odrzucić Polskę. Ale nie działają bezinteresownie. Za tym ruchem stoją siły, które chcą utrzymać Polskę jak najniżej, by służyła innym, by była kolonią. Nie będziemy kolonią i niech nikt nie spodziewa się od PiS, że się na taki status zgodzi. (...) Polska pod naszymi rządami na to się nie zgodzi. Nie zgodzimy się na upokarzanie Polaków. Sami będziemy rozwiązywali polskie sprawy, ale bez obcej interwencji. Niech nikt nie powołuje się na przyjaźń – dodał.

Pozostało jeszcze 89% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama