Zacznijmy od szerszej perspektywy. W których branżach polskie firmy mogą dziś budować przewagi konkurencyjne i rozwijać działalność na rynkach zagranicznych?
Polska gospodarka jest bardzo zróżnicowana i właściwie w każdej branży działają firmy prowadzące działalność eksportową. W PARP szczególną uwagę poświęcamy kilkunastu sektorom, które naszym zdaniem mają największy potencjał rozwoju na rynkach zagranicznych. To bardzo szerokie spektrum – od branży spożywczej, przez producentów urządzeń medycznych, sektor kreatywny, IT i elektronikę, po przemysł maszynowy. Właśnie w tych obszarach widzimy dziś największe możliwości wzrostu eksportu.
Przejdźmy do Ukrainy. Jakie możliwości otwierają się przed polskimi małymi i średnimi przedsiębiorstwami w związku z przyszłą odbudową i modernizacją tego kraju?
Bardzo wiele zależy od tego, kiedy zakończy się wojna. Inne możliwości mają przedsiębiorstwa działające w Ukrainie obecnie, a inne będą miały firmy uczestniczące już w procesie powojennej odbudowy.
Największe szanse widzę dziś przede wszystkim dla producentów maszyn i urządzeń. Dotyczy to zarówno sektora rolno-spożywczego, który pozostaje jednym z filarów ukraińskiej gospodarki, jak i przemysłu. Trzeba pamiętać, że ukraiński przemysł funkcjonuje pod ogromną presją wojny, a poziom inwestycji od dłuższego czasu nie pozwala na modernizację parku maszynowego.
Ogromny potencjał mają również firmy dostarczające materiały budowlane oraz przedsiębiorstwa świadczące usługi budowlane. Szczególnie dobre perspektywy mają wykonawcy specjalizujący się w budowie zakładów przemysłowych.
Jednocześnie warto podkreślić, że już dziś polski eksport do Ukrainy systematycznie rośnie. To rynek, z którym Polska utrzymuje dodatnie saldo handlowe, dlatego ma on dla naszej gospodarki bardzo duże znaczenie.
Obecnie większe kontrakty realizują przede wszystkim duże przedsiębiorstwa, ponieważ wiążą się one z podwyższonym ryzykiem – zarówno wojennym, jak i handlowym. Coraz więcej instrumentów ograniczających to ryzyko, takich jak zabezpieczenia transakcji czy możliwość wydłużenia terminów płatności, powinno jednak zachęcać również mniejsze firmy do większej aktywności na tym rynku.
Jakie instrumenty wsparcia są dostępne dla przedsiębiorców zainteresowanych ekspansją zagraniczną?
PARP nie oferuje instrumentów przeznaczonych bezpośrednio do finansowania transakcji realizowanych w Ukrainie. Wspieramy natomiast przedsiębiorców w budowaniu potencjału eksportowego poprzez inwestycje realizowane w Polsce.
Służą temu m.in. program Ścieżka SMART oraz program STEP (Platforma na rzecz Technologii Strategicznych dla Europy), adresowany również do dużych przedsiębiorstw. Dzięki nim firmy mogą rozwijać swoje moce produkcyjne i zwiększać zdolność do ekspansji zagranicznej. W Ścieżce SMART projekt może obejmować koszty wspierające rozwój działalności eksportowej.
Oferujemy również instrumenty wspierające promocję polskich marek na rynkach międzynarodowych. Często mówi się o nich jako o „pieniądzach na targi”, ale ich zakres jest znacznie szerszy. Finansowanie obejmuje nie tylko przygotowanie stoisk targowych, lecz także udział w misjach gospodarczych czy działania promocyjne prowadzone w internecie.
To działanie „Promocja marki innowacyjnych MŚP” w programie FENG. Niedawno zakończyliśmy jeden nabór, a kolejny planujemy uruchomić już jesienią tego roku. Jest to jeden z naszych najważniejszych instrumentów wspierających eksport.
Czy przedsiębiorcy mogą liczyć też na inne formy pomocy?
Tak. Oferujemy m.in. wsparcie dla przedsiębiorstw zainteresowanych projektami badawczo-rozwojowymi. Dotyczy to programu Granty na Eurogranty, w ramach którego przedsiębiorcy mogą uzyskać dofinansowanie na działania niezbędne do przygotowania wniosków o środki bezpośrednio z programów unijnych. Aktualny nabór jest otwarty do 3 września br.
Mamy też szeroką ofertę wsparcia niefinansowego. Od wielu lat współpracujemy z organizacjami otoczenia biznesu w Ukrainie, m.in. w ramach sieci Enterprise Europe Network. Dzięki temu przedsiębiorcy mogą korzystać z rozbudowanej sieci kontaktów i łatwiej znajdować wiarygodnych partnerów biznesowych.
Nasi partnerzy uczestniczą również w takich konferencjach jak URC w Gdańsku, prezentując konkretne projekty inwestycyjne oraz możliwości współpracy. Są to zarówno instytucje realizujące projekty finansowane ze środków pomocowych, jak i przedsiębiorcy zainteresowani współpracą B2B – zarówno w zakresie importu, jak i wspólnych inwestycji. Dzięki naszej sieci kontaktów pomagamy polskim firmom znaleźć odpowiednich partnerów po stronie ukraińskiej.
Jak ocenia pan długoterminowe perspektywy współpracy gospodarczej Polski, Ukrainy i Unii Europejskiej?
UE jest dziś największym partnerem wspierającym Ukrainę. Trzeba jednak pamiętać, że jest to także inwestycja w przyszłość. Każda wojna kiedyś się kończy i ta również się zakończy.
Pomimo ogromnej presji wywieranej na gospodarkę, energetykę i przemysł ukraińska gospodarka radzi sobie zaskakująco dobrze, biorąc pod uwagę warunki, w jakich funkcjonuje. Po zakończeniu wojny można spodziewać się bardzo dużego napływu środków finansowych pochodzących od instytucji międzynarodowych i organizacji pomocowych.
Historia pokazuje również, że po wojnach bardzo często następuje okres intensywnego wzrostu gospodarczego i inwestycyjnego. Polskie przedsiębiorstwa, dzięki bliskości geograficznej, doświadczeniu i istniejącym już relacjom biznesowym, znajdują się w uprzywilejowanej pozycji, aby odegrać znaczącą rolę w odbudowie Ukrainy.
Dlatego zachęcamy przedsiębiorców, aby nawet jeśli dziś uznają działalność w Ukrainie za zbyt ryzykowną, już teraz poszukiwali partnerów i budowali relacje biznesowe. To właśnie one mogą okazać się kluczowe, gdy rozpocznie się proces odbudowy.