W Gdańsku na Ukraine Recovery Conference rozmawiamy o odbudowie Ukrainy. Jak Budimex patrzy na ten proces? Czy będzie szukał tam swoich szans?

Reklama
Reklama

Patrzymy na rozwój spółki długoterminowo. Niedawno ogłosiliśmy nową, dziesięcioletnią strategię i właśnie w niej przewidujemy aktywne uczestnictwo w odbudowie Ukrainy. Spodziewamy się, że zaraz po zakończeniu działań wojennych będziemy czynnie uczestniczyć w realizacji projektów na terenie Ukrainy.

Co – poza zakończeniem wojny – musi się wydarzyć, aby Budimex zaangażował się w ten proces?

Kluczowe są i będą przede wszystkim czytelne zasady finansowania inwestycji oraz współpracy przy ich realizacji. Równie istotne są kwestie nadzoru, regulacji i otoczenia prawnego. To właśnie ryzyko regulacyjne i prawne jest dziś jednym z najważniejszych czynników dla firm wykonawczych.

Ważnym elementem będą zapewne również gwarancje i zabezpieczenia oferowane przez instytucje takie jak KUKE czy Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK)?

To bardzo ważny temat przy każdej inwestycji. Rozmawiając z partnerem, którym w tym przypadku jest rząd Ukrainy, zawsze wracamy do kwestii finansowania projektów. To podstawowy warunek uczestnictwa w inwestycjach. Dlatego proponujemy realizację części przedsięwzięć w formule partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP), czyli modelu, w którym wykonawca wnosi również finansowanie projektu. W takim przypadku ogromnym wsparciem byłyby instrumenty oferowane przez instytucje takie jak KUKE czy BGK, które mogłyby zapewnić gwarancje dla tego typu inwestycji. Prowadzimy rozmowy i liczymy, że będą one aktywnie uczestniczyć w takich projektach.

Czy partnerstwo publiczno-prywatne rzeczywiście może być najlepszym rozwiązaniem dla pierwszych inwestycji na Ukrainie?

Uważam, że na początku procesu odbudowy – kiedy nie ma jeszcze ostatecznie określonych źródeł finansowania, a wiele mówi się o środkach z Unii Europejskiej czy innych państw – właśnie formuła PPP może okazać się najlepszym rozwiązaniem. Pozwoliłaby ona uruchomić pierwsze projekty pilotażowe, lepiej poznać rynek i stworzyć warunki do realizacji dużych kontraktów infrastrukturalnych. Z perspektywy Budimeksu właśnie takie projekty są najważniejsze. Chcemy koncentrować się przede wszystkim na dużych inwestycjach drogowych, kolejowych i szeroko rozumianej infrastrukturze. Taki kierunek wpisaliśmy do naszej strategii.

Czy zakładają państwo współpracę z innymi firmami – zarówno polskimi, jak i zagranicznymi?

Zdecydowanie tak. Na polskim rynku konkurujemy ze sobą, ale jednocześnie potrafimy współpracować tam, gdzie wymaga tego skala przedsięwzięć. Dlatego w tym kontekście podpisaliśmy ostatnio porozumienie o współpracy z Polimeksem i Sinevią. Połączyliśmy nasze kompetencje: Polimex specjalizuje się w energetyce, Sinevia ma doświadczenie w projektach dla sektora militarnego, a Budimex jest liderem w budownictwie drogowym i kolejowym. Wspólnie tworzymy zespół zdolny realizować najbardziej złożone projekty infrastrukturalne na Ukrainie. Liczymy, że taka współpraca stanie się naszą przewagą konkurencyjną.

A czy prowadzą już państwo bezpośrednie rozmowy ze stroną ukraińską dotyczące konkretnych projektów?

Tak. Od roku działa nasze biuro w Kijowie. Regularnie spotykamy się z przedstawicielami ukraińskiego rządu odpowiedzialnymi za odbudowę kraju. Rozmawiamy o tym, które przedsięwzięcia są dla nich priorytetowe oraz jaka formuła realizacji byłaby najbardziej odpowiednia. Stąd właśnie nasza propozycja wykorzystania partnerstwa publiczno-prywatnego.

Te rozmowy są intensywne. Oczywiście bardzo wiele będzie zależało od porozumień międzynarodowych. Liczymy, że współpraca między rządami Polski i Ukrainy stworzy nowe możliwości zarówno dla polskiego, jak i ukraińskiego biznesu oraz ułatwi realizację wspólnych przedsięwzięć.

Na zakończenie zapytam o rzecz teraz najważniejszą. Czy ma pan jakiekolwiek informacje, kiedy wojna może się zakończyć?

Oczywiście wszystkim nam zależy, aby działania wojenne zakończyły się jak najszybciej. Jednak nikt nie jest dziś w stanie odpowiedzialnie wskazać daty zakończenia konfliktu. Pozostaje mieć nadzieję, że nastąpi to możliwie szybko, bo od tego zależy rozpoczęcie szerokiego procesu odbudowy Ukrainy.