Premier wystąpił na Międzynarodowym Salonie Przemysłu Obronnego (MSPO) w Kielcach. Mówiąc o nowym polskim bojowym wozie piechoty, początkowo zawahał się, czy ujawnić jego nazwę, która oficjalnie miała zostać nadana „za chwilę”.

– A, zdradzę: Niedźwiedź. Nowoczesny, naprawdę znakomity produkt, ten polski Niedźwiedź, powstał w ciągu dwunastu miesięcy – powiedział Tusk.

Premier ocenił, że tempo prac nad pojazdem pokazuje skalę rozwoju polskiego przemysłu obronnego.

Niedźwiedź cięższy od Borsuka. PGZ pokazała nowy bojowy wóz piechoty

Niedźwiedź jest nowym ciężkim bojowym wozem piechoty opracowanym przez Polską Grupę Zbrojeniową. Pojazd jest o 12 ton cięższy od bojowego wozu piechoty Borsuk, przy zachowaniu wysokiej mobilności. Konstrukcja ma zapewniać większą ochronę załogi i umożliwiać zastosowanie różnych systemów wieżowych i uzbrojenia.

Wiceprezes PGZ Arkadiusz Bąk ocenił, że jest to pojazd, którego brakowało dotychczas w polskich Siłach Zbrojnych.

Czytaj więcej

Borsuk dostanie cięższego brata. PGZ pokazuje nowy wóz bojowy

Premier odniósł się również do planów rozwoju polskich zdolności satelitarnych. Jak powiedział, Polska „jest naprawdę znaczącym partnerem, jeśli chodzi o kosmos jako taki”, a w Europie staje się w tej dziedzinie „wiodącym państwem”.

Tusk wskazał przy tym na współpracę ze spółką ICEYE i jej dyrektorem generalnym Rafałem Modrzewskim.

– Tak, to jest wyzwanie, to jest marzenie, ale to nie jest mrzonka. Powiedzieliśmy sobie, że finałem tego procesu, który dzisiaj się zaczął, może być i będzie polski Starlink – powiedział Tusk.

Czytaj więcej

Wybuchowe premiery na targach zbrojeniowych w Kielcach

Premier podkreślił, że rozwój własnych systemów łączności i technologii satelitarnych ma znaczenie nie tylko prestiżowe, lecz także dla bezpieczeństwa państwa. Jak zaznaczył, wojna rosyjsko-ukraińska pokazała znaczenie niezależnej i odpornej łączności.

Podczas MSPO Polska Grupa Zbrojeniowa i ICEYE podpisały porozumienie dotyczące współpracy przy technologiach satelitarnych oraz rozwiązaniach służących rozpoznaniu i pozyskiwaniu danych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności.

Umowa na Pioruny za około 3 mld zł. Dostawy do 2030 r.

Premier mówił również o produkowanych przez Mesko przenośnych przeciwlotniczych zestawach rakietowych Piorun. Chwilę przed jego konferencją prasową Agencja Uzbrojenia i Mesko podpisały pierwszą umowę wykonawczą do wartej ponad 8 mld zł umowy ramowej na dostawy tych systemów.

Wartość podpisanego kontraktu wynosi około 3 mld zł, a dostawy dla Wojska Polskiego zaplanowano na lata 2026–2030.

– Jesteśmy dumni z Piorunów. Także dzięki SAFE Piorun stał się też produktem eksportowym. Łotwa, Litwa, Norwegia to partnerzy, którzy, i to za naprawdę spore pieniądze, zakupią Pioruny – powiedział Tusk.

Czytaj więcej

Polskie Pioruny dla NATO. Rekordowe zamówienie za ponad 8 mld zł

Szef rządu podkreślił, że rozwój produkcji obronnej jest jednocześnie inwestycją w polską gospodarkę. Jak mówił, środki z programu SAFE oraz inne fundusze przeznaczane na obronność trafiają do krajowych firm i pozwalają rozwijać technologie znajdujące zastosowanie zarówno w sektorze cywilnym, jak i wojskowym.

Tusk zaznaczył również, że Polska zabiegała w Unii Europejskiej o szersze wykorzystanie w programie SAFE produktów typu dual use czyli podwójnego zastosowania. To takie, które mogą służyć zarówno celom cywilnym, jak i wojskowym.

– Byliśmy pierwsi i byliśmy zdeterminowani, żeby przekonać wszystkich partnerów w Europie, że dual use to jest metoda, w jaki sposób Europa może swoje wspólne środki wykorzystać na rzecz wspólnej obrony – powiedział premier.