Do Rządowego Centrum Legislacji trafił projekt nowelizacji ustawy o dowodach osobistych. W dokumentach pojawić się mają odciski palców. Pomysł budzi emocje.

– Wzmocnią one bezpieczeństwo, ale utrudnią życie obywatelom. Nie zawsze da się wyrobić ten dokument w najbliższym urzędzie, bo wbrew zasadzie odmiejscowienia zadań – ich liczba ma zostać drastycznie ograniczona – twierdzą eksperci.

– To kolejny sposób na weryfikację danych konkretnej osoby. Będzie traktowany podobnie jak wizerunek twarzy – uważają.

Dr Maciej Kawecki z Kancelarii Maruta Wachta mówi „Rzeczpospolitej" że to, co proponuje ustawodawca, jest pogłębioną weryfikacją tożsamości. Próby ograniczenia dokumentów kolekcjonerskich nie udały się i nadal funkcjonują w obiegu.

– Mamy już dużo więcej danych w dowodzie osobistym i tego już nie da się poszerzyć – twierdzi mecenas.

Czytaj także:

Nowe e-dowody osobiste z odciskami palców

Nowe przepisy mają ograniczyć ryzyko fałszowania oraz przestępstw przeciwko wiarygodności dokumentów, poprzez usunięcie znaczących różnic w poziomie zabezpieczeń dokumentów wydawanych w poszczególnych krajach członkowskich.

Najważniejszą zmianą będzie wprowadzenie do dowodów osobistych drugiej cechy biometrycznej, tj. odcisków palców, które odwzorowywane będą w urzędzie, tak jak dzieje się to obecnie podczas wydawania paszportów.

Przepisy UE zobowiązują Polskę do uzupełnienia warstwy graficznej dowodu o podpis posiadacza. Wyjątkiem będą tutaj dzieci do 12. roku życia oraz osoby powyżej 12. roku życia, które nie mogą złożyć podpisu.

Etap legislacyjny: konsultacje publiczne