PZU środki na zakupy ma i gdyby pojawiła się dobra okazja to są chętni, którzy chcą inwestować wspólnie z polskim ubezpieczycielem, dodał prezes. - Nasze kapitały opiewają na 12,5 miliarda złotych, przy czym około 7,5 miliarda definiujemy jako margines wypłacalności. To oznacza, że mamy około pięć miliardów złotych wolnych środków, które wraz z możliwą pożyczką mogą wzrosnąć do około 7,5 miliarda - powiedział Klesyk w wywiadzie dla agencji Reutera.
Dodał, że takie są możliwości inwestycyjne PZU International, do wykorzystania zarówno za granicą, jak i w Polsce.
- Wybraliśmy już listę potencjalnych partnerów wśród funduszy private equity, które w razie pojawienia się potencjalnej dużej transakcji mogliby "wyłożyć" drugie tyle, dzieląc się z nami udziałami w PZU International mniej więcej pół na pół. Na razie jednak takiej transakcji na horyzoncie nie ma - dodał.
PZU International to wehikuł inwestycyjny PZU. Według wcześniejszych zapowiedzi firmy, jeśli znajdzie się podmiot do kupienia, mógłby on zostać dokapitalizowany, a samo PZU podzieliłoby się udziałami. W przyszłości PZU International trafiłoby na giełdę.
PZU stara się umocnić swą pozycję
Wśród finansowych tuzów, które według mediów mogły być na celowniku polskiego ubezpieczyciela, wymieniano aktywa ING w Europie Środkowej, czy też Generali.
- Jesteśmy zainteresowani każdym aktywem ubezpieczeniowym w regionie, które zostanie wystawione na sprzedaż. W przypadku ING na razie nie widać jednak chęci sprzedaży części wschodnio-europejskiej - powiedział prezes PZU.
- Zobaczymy, czy sytuacja się nie zmieni poprzez wymuszenie stosownych decyzji na poziomie regulacyjnym czy unijnym. Jeśli zaś chodzi o Generali, to według mojej wiedzy takiego tematu w ogóle na razie nie było - dodał Klesyk.
Okazja pojawiła się natomiast w Chorwacji, gdzie rząd rozpoczął przygotowania do prywatyzacji firmy ubezpieczeniowej Croatia Osiguranje, która kontroluje 37 procent tamtejszego rynku. Obecnie szuka doradców do tej transakcji.
- Jesteśmy tym zainteresowani i będziemy się temu bacznie przyglądać, ale konkretnych rozstrzygnięć w kwestii tej transakcji należy się spodziewać nie wcześniej niż za 6-12 miesięcy - powiedział prezes PZU.
Rozwój na Litwie
W międzyczasie PZU rozwija działalność w krajach bałtyckich, poprzez swoją spółkę na Litwie.
- W przypadku krajów bałtyckich planujemy rozwijać (...) nie tyle poprzez akwizycje, ale poprzez rozwój działalności. PZU Lietuva otrzymała korporacyjną zgodę, aby obsługiwać dotychczasowych klientów także na Łotwie i w Estonii - powiedzial Klesyk.
- To będzie przyczynek do rozwoju w tych krajach. Trzeba przy tym pamiętać, że rynki te nie są duże - dodał prezes PZU.
Krajowy rynek jest również w kręgu zainteresowania PZU. Tu jednak raczej nie chodzi o ubezpieczeniowe przejęcia, ale szukanie nowych okazji inwestycyjnych.
- Pod względem nadwyżki kapitałowej, można śmiało powiedzieć, że jesteśmy w bardzo dobrej sytuacji. Myślę, że jesteśmy tu liderem w kraju. W inwestycjach kapitałowych nie interesują nas transakcje, w których nasze zaangażowanie byłoby mniejsze niż 50-100 milionów złotych - powiedział Klesyk.
PZU przygląda się Alior Bankowi
Grupa PZU była wymieniana w kontekście inwestycji w Alior Bank SA, o którego zakup stara się według informacji mediów kilka funduszy, między innymi Apax Partners.
- Nie wykluczamy objęcia mniejszościowego udziału w Alior Banku w ramach transakcji. Taka inwestycja byłaby w obrębie naszego zainteresowania. Podkreślam, że potencjalnie byłaby to długookresowa inwestycja finansowa - powiedział prezes Klesyk.
- Nie interesuje nas przejęcie banku jako takiego. Nie mamy ambicji być większościowym akcjonariuszem banku. Tak naprawdę, poprzez nasze zaangażowanie inwestycyjne na warszawskiej giełdzie, mamy już udziały w kilku bankach - dodał prezes PZU.
Lux Med na sprzedaż
Klesyk powtórzył, że ubezpieczyciel jest także zainteresowany udziałem w transakcji sprzedaży sieci przychodni Lux Med. Przyglądają się jej fundusze private equity.
- Jesteśmy zainteresowani tą transakcją. Możemy wziąć w niej udział w różny sposób, najchętniej oferując kupującemu dobrze zabezpieczone finansowanie - poinformował prezes PZU.
W pierwszym półroczu 2011 roku zysk netto Grupy PZU SA wyniósł 1,72 miliarda złotych, a w całym ubiegłym roku było to 2,35 miliarda. Prezes powtórzył, że spodziewa się, że w tym roku wzrośnie on rok do roku. - Nasz biznes jest cykliczny i zazwyczaj początek roku jest najlepszy wynikowo. Nie można przyłożyć prostego mnożnika razy dwa do wyników z pierwszego półrocza, tym bardziej, że w drugim półroczu widzimy na rynku mniejszą dynamikę przypisu składki - powiedział Klesyk. - Spodziewam się jednak, że wynik netto całego 2012 roku będzie lepszy niż w 2011 - dodał.