Monitorowaniem postępowania europejskiej firmy lotniczej zajmie się francuski urząd do walki z korupcją. W ugodzie zastosowano rozwiązanie amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości — system odroczonego postawienia zarzutów przez prokuraturę. Jeśli obserwowany podmiot nie naruszy ustalonych warunków, nie grozi mu akt oskarżenia, a jeśli nie dotrzyma ich, będzie ścigany w trybie karnym w sądzie.
Czytaj także: Airbus zapłaci miliardy za korupcję. Nie będzie procesu
AirAsia dementuje
Wymieniony w ugodzie przewoźnik z Malezji zaprzeczył zarzutom brytyjskiego urzędu ścigania oszustw SFO, jakoby przekupił łapówkami dwóch członków kierownictwa, by zgodzili się na kupienie 180 samolotów.
Przewoźnik podkreślił, że "wszystkie negocjacje i działania prowadzące do podpisania każdej umowy o kupnie samolotów prowadzono bezpośrednio z Airbusem na warunkach rynkowych bez udziału stron trzecich czy pośredników" — cytuje Reuter.
Malezyjski urząd antykorupcyjny MACC prowadzi jednak postępowanie w związku z zarzutami SFO, że Airbus zapłacił 50 mln dolarów łapówki za zamówienia od największej w Azji taniej linii lotniczej AirAsia.
Szefowa urzędu, Latheefa Koya oświadczyła, że „na mocy ustawy urząd MACC jest uprawniony do prowadzenia śledztwa w każdym przypadku korupcji popełnionym przez obywatela Malezji lub stałego rezydenta w dowolnym miejscu poza Malezją. W przypadku ujawnienia informacji dotyczących Airbusa i AirAsia potwierdzam, że MACC jest w kontakcie z władzami brytyjskimi i prowadzi już śledztwo w tej sprawie".
SFO ogłosił, że od października 2013 do stycznia 2015 EADS, firma matka Airbusa, zapłaciła 50 mln dolarów na sponsorowanie stajni wyścigów Formuły I Caterham (już nie istniejącej) należącej do 2 ludzi, wymienionych jako szef nr 1 i szef nr 2 w AirAsia.
W 2011 r. prezes AirAsia, Tony Fernandez i prezydent tej linii Kamarudin Meraniun kupili Caterham.
Według SFO, szef nr 1 i szef nr 2 byli „kluczowymi decydentami w AirAsia i AirAsia X, zostali wynagrodzeni w związku z zamówieniem 180 samolotów Airbusa. Wypłaty dla ekipy sportowej miały zapewnić albo wynagrodzić ich przychylność dla tej transakcji".