Boeing zgodził się w styczniu wypłacić 500 mln dolarów spadkobiercom, krewnym i osobom będącym na utrzymaniu pasażerów, którzy zginęli w katastrofach linii Lion Air w 2018 r. i Ethiopian Airlines w 2019 r. Każda z rodzin kwalifikujących się do odszkodowania otrzyma po prawie 1,45 mln dolarów, pieniądze będą wypłacane na bieżąco po złożeniu i zatwierdzeniu roszczeń — poinformowali zarządzający funduszem prawnicy Ken Feinberg i Camille Biros. Rodziny ofiar mają do 15 października czas na zgłaszanie roszczeń — podał Reuter.

Fundusz jest częścią styczniowej ugody Boeinga z resortem sprawiedliwości na łączną sumę 2,5 mld dolarów w zamian za odstąpienie przez prokuraturę od oskarżania koncernu o oszustwo w certyfikacji MAX-ów. Ugoda uchroniła Boeinga przed postępowaniem karnym, ale nie miała wpływu na postępowanie sądowe w trybie cywilnym zainicjowane przez rodziny ofiar.

Ugoda obejmuje także grzywnę 243,6 mln dolarów i wypłacenie liniom lotniczym 1,77 mld dolarów za oskarżenie o ukrywanie oszustwa związanego z wadliwym zaprojektowaniem samolotu. Resort sprawiedliwości uznał w styczniu, że „pracownicy Boeinga wybrali drogę zysku a nie szczerości ukrywając konkretne informacje urzędu lotnictwa FAA dotyczące używania B737 MAX i podjęli starania, by ukryć to".

W lipcu 2019 Boeing mianował Feinberga i Biros nadzorcami rozdzielenia odrębnych 50 mln dolarów rodzinom pasażerów obu samolotów, rozdział środków z nowego funduszu jest podobny do pierwszej wersji. Boeing rozwiązał większość pozwów po katastrofie samolotu Lion Air, ale w sądzie federalnym w Chicago ma nadal liczne pozwy rodzin po katastrofie w Etiopii.

Po tych katastrofach Kongres polecił dużą zmianę procedury certyfikowania samolotów przez FAA i zlecił niezależny przegląd zasad bezpieczeństwa Boeinga.

W maju koncern zgodził się zapłacić FAA grzywnę 17 mln dolarów za zainstalowanie w ponad 700 samolotach MAX i NG czujników nie zatwierdzonych przez urząd lotnictwa.