Reklama

LOT liczy straty po twardym lądowaniu

Nie są jeszcze znane koszty środowego awaryjnego lądowania bombardiera Q400 LOT. W maszynie lecącej z Krakowa do Warszawy nie zablokowało się przednie podwozie.
Bombardiery Q400 to maszyny lubiane przez pasażerów (za komfort) i przewoźników (za niskie koszty ek

Bombardiery Q400 to maszyny lubiane przez pasażerów (za komfort) i przewoźników (za niskie koszty eksploatacji).

Foto: PAP

Samolot „usiadł" na poduszce z piany. Przez dziesięć godzin wyłączony był jeden z dwóch pasów startowych stołecznego portu. – Jest zbyt wcześnie na oszacowanie kosztów środowego incydentu na Lotnisku Chopina, związanych m.in. z uszkodzeniem i wyłączeniem z ruchu samolotu, a także odwołaniem i przekierowaniem rejsów w związku z zamknięciem lotniska oraz świadczeniami dla pasażerów, np. transportu zastępczego i noclegów. Na razie okoliczności zdarzenia sprawdza zarówno Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych, jak i wewnętrzny zespół LOT – powiedział „Rzeczpospolitej" Konrad Majszyk z Biura Prasowego LOT.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama