Międzynarodowe lotnisko w tym emiracie odprawiło 71 mln podróżnych - poinformował jego prezes Paul Griffits, wyprzedzają londyńskie lotnisko, przez które przewinęło się 68,1 mln podróżnych
- Heathrow traci znaczną część ruchu lotniczego na rzecz Dubaju, bo my jesteśmy w stanie zapewniać połączenia, jakich Heathrow nie może do obsłużyć z braku zdolności - dodał. Największe brytyjskie lotnisko funkcjonuje już z wykorzystaniem niemal całej mocy obu pasów.
Informacja o utracie prymatu na rzecz Dubaju pojawiła się w czasie, gdy komisja ds.lotnisk powołana przez rząd brytyjski stara się dojść do decyzji, czy zalecić budowę nowego pasa na Heathriow czy na Gatwick, drugim krajowym lotnisku.
Oba podały o rekordowych odprawach w minionym roku, a ogłoszone liczby miały wesprzeć starania o zezwolenie na rozbudowę. Heathrow odprawiło 73,4 mln podróżnych krajowych i zagranicznych, o 1,4 proc. więcej niż w 2013 r. Zwróciło uwagę na znaczny wzrost na trasach do wschodzących rynków, zwłaszcza do Chin i Meksyku. Z Gatwick skorzystało 38 mln podróżnych (+7,6 proc.).
Griffiths, który wcześniej kierował lotniskiem Gatwick stwierdził, że Dubaj będzie nadal rozwijać się, więc jest bardzo mało prawdopodobne, by W.Brytania odzyskała pierwsze miejsce w transporcie cudzoziemców.
Spółka Heathrow Airport Holdings wskazała, że strata pierwszego miejsca dodaje znaczenia jej wnioskowi o zgodę na budowę trzeciego pasa. - W.Brytania korzystała przez ostatnie 350 lat z tego, że na jej terytorium znajdowały się największe porty i lotniska. Brak nowych mocy na Heathrow oznacza, że wkrótce Dubaj odbierze nam palmę pierwszeństwa - stwierdził prezes John Holland-Kaye.
Według danych statystycznych Międzynarodowej Rady Lotnisk (ACI) za okres styczeń-wrzesień, pierwszą dziesiątkę na świecie pod względem odpraw podróżnych w ruchu międzynarodowym stanowiły Atlanta, Pekin, Londyn-Heathrow, Tokio-Haneda, Los Angeles, Chicago-O'Hare, Dubaj, Paryż-CDG, Dallas-Foth Worth i Hongkong