Reklama

Głowy wawelskie przemówią wkrótce

Za tydzień, 18 września, rozegra się w Krakowie niezwykłe widowisko „Wawel. Alchemia światła".

Aktualizacja: 11.09.2015 10:51 Publikacja: 10.09.2015 18:46

Multimedialny spektakl łączy muzykę, malarstwo, taniec, śpiew i słowo. Akcja rozgrywać się będzie na dziedzińcu arkadowym, a wykorzystane zostaną najnowocześniejsze narzędzia multimedialne.

– W ostatnich latach pojawiły się wielkie możliwości techniczne kreowania tego typu wydarzeń. Bez ryzyka dla zabytków, co dla nas szczególnie ważne – mówi „Rzeczpospolitej" prof. Jan Ostrowski, dyrektor Zamku Królewskiego na Wawelu. – Sam spektakl jest oczywiście autorską kreacją artystyczną. Mam nadzieję, że efekt będzie naprawdę imponujący.

Scenariusz na podstawie legend związanych z Wawelem przygotował Michał Zabłocki. Pojawią się m.in. Królowa Państwa Wiślan, Alchemik, Stańczyk, książę Krak. Ich opowieści mają przypomnieć wybrane epizody z historii naszego państwa i losy królewskiej rezydencji.

– Spoiwem akcji, w której występują postacie z tak różnych legend i czasów, będzie wiersz – wyjaśnia Michał Zabłocki. – Napisałem teksty specjalnie na tę okazję. Jedynie dialogi głów wawelskich są prozą. Może to i lepiej, bo są dynamiczne i bliższe życiu.

W rolach głów wawelskich w projekcjach pojawią się Anna Dymna, Jerzy Trela, Jerzy Stuhr i Grzegorz Turnau.

– Nagrywaliśmy sceny potrzebne do animacji latem, przykryci wielkimi zielonym płachtami, więc było potwornie gorąco. Bardzo podobał mi się ten zabawny pomysł dialogów głów wawelskich – mówi „Rzeczpospolitej" Anna Dymna. – Gadają o różnych sprawach, o historii, o obyczajach, o jedzeniu. Myślę, że chciałabym być taką wawelską głową, przyglądać się ludziom, słyszeć, o czym mówią, co ich fascynuje, co smuci. Lubię obserwować ludzi, to przecież też część mojego zawodu. W tym przedsięwzięciu bardzo ważna była charakteryzacja. Moją twarz zrobiono tak, jakby była wykonana ze starego drewna. Podobno w trakcie tego spektaklu ma mieć dwa metry wysokości.

– Sam fakt, że głowy wawelskie przemówią, jest bardzo znaczący. Patrzyły na nas, patrzyły i nie wytrzymały – dodaje Jerzy Trela. – W tym, że zagrałem wawelską głowę, nie ma nic niezwykłego. W Groteska, dawnym Teatrze Aktora, Maski i Lalki byłem już nawet zegarkiem. Jestem bardzo ciekaw efektu tego wawelskiego widowiska.

Reklama
Reklama

Ważną rolę w inscenizacji odegra technika – wykorzystane zostaną wielkie projektory o łącznej mocy 200 tys. lumenów, a obrazy zostaną wyświetlone na ekranie o wymiarach 120 na 15 metrów.

– Tak wielkie przedsięwzięcie nie byłoby możliwe bez wsparcia naszego wieloletniego partnera, firmy Tauron – mówi Danuta Ziernicka, wicedyrektor Zamku Królewskiego na Wawelu. – Przypomnę, że współpraca zaczęła się w 2010 roku od organizacji letnich koncertów „Wawel o zmierzchu" dedykowanych Fryderykowi Chopinowi.

Spektakl „Wawel. Alchemia światła", nad którym opiekę artystyczną sprawuje Bogusław Nowak, a którego reżyserem jest Jerzy Grabowski, zostanie powtórzony 19 września o godzinie 20.

Teatr
„Albo jesteś pod Putinem, albo z nim walczysz”. Rosyjski reżyser Iwan Wyrypajew dla „Rzeczpospolitej”
Teatr
Spektakl na czwartą rocznicę agresji Rosji na Ukrainę
Teatr
Komisja programu Teatr Ministerstwa Kultury poszła drogą wykluczeń. Niszowi eksperci sabotują festiwale
Teatr
Rzeź kilku czołowych festiwali w Instytucie Teatralnym
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama