Schettino został skazany prawomocnym już wyrokiem sądu za spowodowanie w styczniu 2012 roku katastrofy podczas rejsu po Morzu Śródziemnym. Wyrok zapadł w 2015 roku, a sąd apelacyjny podtrzymał go w 2017.
Teraz Francesco Schettino podjął decyzję o zaskarżeniu wyroku do Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Jego adwokaci już złożyli dokumenty. Są przekonani, że podczas procesu doszło do wielu nieprawidłowości.
Trybunał w Strasburgu ma teraz zdecydować, czy będzie rozpatrywać tę sprawę.
Kapitan dowodził wycieczkowcem pływającym po Morzu Śródziemnym. Na pokładzie było ponad 4,2 tys. osób, w tym 3200 pasażerów.
Schettino popełnił błąd, polecając sternikom dopłynąć zbyt blisko brzegów, co spowodowało, że statek wpadł na skały, a w burcie powstała ogromna wyrwa.
Wycieczkowiec nabrał wody i szybko poszedł na dno. W katastrofie zginęły 32 osoby, 60 zostało rannych.
Sam Schettino uciekł ze statku jedną z szalup - wbrew żelaznej zasadzie, że kapitan schodzi z tonącego statku ostatni. Ponadto pomniejszał rozmiary katastrofy, nie decydując się na ostrzeżenie pasażerów, co zwiększyło liczbę ofiar.
Wielomiesięczne próby podniesienia wraku kosztowały ponad pół miliarda euro. Proces ten udało się zakończyć dopiero we wrześniu 2013 roku.