Trump chciałby, aby do spotkania doszło w tzw. Domu Wolności znajdującym się w strefie zdemilitaryzowanej na granicy między Koreami na 38 równoleżniku.

Jeszcze w weekend pisano, że do spotkania dojdzie prawdopodobnie w Ułan Bator lub w Singapurze.

 

Teraz jednak Trump napisał, że chciałby spotkać się z Kim Dzong Unem w tym samym miejscu, w którym Kim spotkał się z prezydentem Korei Południowej Moon Jae-inem w casie historycznego szczytu międzykoreańskiego, po którym obaj przywódcy zapowiedzieli m.in. formalne zakończenie wojny między Koreami. USA - podobnie jak Korea Południowa - znajduje się w stanie wojny z Koreą Północną od 1950 roku (konflikt z lat 1950-53 zakończył się zawieszeniem broni).

Zdaniem prezydenta USA Dom Wolności na granicy między Koreami będzie "bardziej reprezentatywny, ważny i trwały niż jakakolwiek lokalizacja w kraju trzecim".

W weekend Trump zapowiadał, że do jego spotkania z Kim Dzong Unem dojdzie w ciągu 3-4 tygodni.