Hudhajfah al-Badri miał zginąć w czasie "operacji komandosów" przeciwko siłom syryjskim i rosyjskim w rejonie elektrowni w prowincji Homs - informuje BBC. Dżihadyści nie podają żadnych dalszych szczegółów śmierci syna samozwańczego kalifa.

Miejsce pobytu samego al-Baghdadiego (naprawdę nazywa się Ibrahim Awwad Ibrahim al-Badri) jest nieznane. Dotychczas kilkukrotnie pojawiały się informacje o śmierci samego "kalifa", ale wszystkie były dementowane.

Z informacji na temat śmierci syna al-Baghdadiego wynika, że przywódca Daesh wciąż żyje.

USA umieściły al-Baghdadiego na liście najbardziej poszukiwanych terrorystów świata. Cena za jego głowę wynosi 25 mln dolarów.

Ostatni raz al-Baghdadi wypowiedział się publicznie we wrześniu 2017 roku, kiedy wezwał zwolenników Daesh do dalszych ataków na Zachód i kontynuowania walki w Syrii i sąsiednim Iraku.

Al-Baghdadi proklamował kalifat w meczecie w irackim Mosulu w 2014 roku. Daesh w pewnym momencie zajmowało dużą część terytorium Syrii i Iraku. Nieformalną stolicą "kalifatu" była Ar-Rakka.

Obecnie dżihadyści kontrolują już jedynie niewielkie enklawy w Syrii. Z Iraku Daesh zostało wyparte w wyniku ofensywy irackiej armii.