Przywódcy Litwy, Łotwy i Estonii początkowo mieli być zaskoczeni tym, że są oskarżani o doprowadzenie do wybuchu wojny w Jugosławii, i dopiero po chwili zdali sobie sprawę, że Trump pomył kraje bałtyckie (ang. Baltics) z Bałkanami (ang. Balkans).
Jak zauważa amerykański "Newsweek" pomyłka Trumpa jest o tyle zaskakująca, że jego obecna żona, Melania, pochodzi ze Słowenii - a więc kraju położonego na Bałkanach, który do 1991 roku wchodził w skład Jugosławii.
"Trump pozostaje najwyraźniej niedouczony na temat tej sprawy przez swoją żonę" - pisze z kolei "Le Monde".
Amerykański "Newsweek" zwraca uwagę, że doniesienia o kwietniowym faux pas Trumpa pojawiły się w czasie nowych napięć między Trumpem a europejskimi sojusznikami USA, które są pokłosiem przebiegu obchodów 100-lecia zakończenia I wojny światowej we Francji.
W piątek Trump zaatakował prezydenta Francji Emmanuela Macrona za jego wypowiedź na temat konieczności utworzenia przez UE własnej armii, która miałaby - w razie potrzeby - bronić Europy również przed USA.
Z kolei Macron w niedzielę skrytykował nacjonalizm stojąc, jak pisze "Newsweek", tuż obok "samozwańczego nacjonalisty Trumpa".
- Patriotyzm jest dokładnym przeciwieństwem nacjonalizmu: nacjonalizm jest zdradą patriotyzmu - mówił Macron pod Łukiem Tryumfalnym.
To nie pierwszy przypadek, gdy ważny polityk z USA myli kraje leżące na Bałkanach z krajami w innej części Europy. Podczas kampanii prezydenckiej w 1999 roku przyszły prezydent, George W. Bush, mówił słowackiemu dziennikarzowi, że "wszystko co wie o jego kraju, wie od ministra spraw zagranicznych Słowacji, który przebywał w Teksasie". W rzeczywistości Bush rzeczywiście spotkał się wówczas z szefem MSZ - ale był to szef MSZ Słowenii.