Jak poinformowali funkcjonariusze ze służb ratowniczych, spośród rybaków, którzy utknęli we wtorkowe popołudnie na krze, około 60 było w stanie samemu wrócić na brzeg.

Akcja ratunkowa trwała prawie siedem godzin. W mediach społecznościowych opublikowano nagrania wideo, pokazujące grupy ludzi, próbujących na tratwach - mniejszych kawałkach lodu - wiosłować w kierunku wybrzeża, gdy wielka kra, z główną grupą, coraz bardziej oddala się od lądu.

Według relacji, rybacy zostali uratowani, gdy kra odpłynęła od wybrzeża już na 200 metrów.

Dla rybaków z Sachalina taka sytuacja to nie pierwszyzna. W samym ostatnim tygodniu służby ratownicze musiały ratować ich w podobnych przypadkach. 22 stycznia około 300 osób utknęło na krze, a w niedzielę - 600 innych. Przypadki te nie odstraszają kolejnych amatorów rybołówstwa. Lokalne władze lokalne zwracają uwagę, że rybacy ignorują wydawane ostrzeżenia, wykonują otwory w lodzie (łowią pod nim) w bliskich odległościach i sami sprowadzają na siebie ryzyko katastrofy.