Od poniedziałku koronawirusa SARS-CoV-2 we Włoszech stwierdzono u kolejnych 5249 osób, co oznacza dobowy wzrost o ponad 8 proc.
Dowiedz się więcej: Polska i świat walczą z koronawirusem - relacja na żywo
W ciągu ostatniej doby liczba ofiar epidemii wzrosła o 743 i wynosi 6820 - przekazała włoska Obrona Cywilna. Oznacza to, że - uwzględniając wyłącznie potwierdzone przypadki koronawirusa - poziom śmiertelności w związku z epidemią wynosi we Włoszech 9,8 proc.
Najbardziej dotknięty koronawirusem region we Włoszech to Lombardia, gdzie liczba przypadków SARS-CoV-2 przekroczyła 30,7 tys. W regionie Emilia-Romania liczba przypadków przekroczyła 9,2 tys., w Wenecji Euganejskiej zbliża się do 6 tys., a w Piemoncie wynosi ponad 5,5 tys.
Pierwszym dużym ogniskiem epidemii koronawirusa był targ z owocami morza w Wuhan, który władze zamknęły 1 stycznia w związku z rozpowszechnianiem się choroby.
Na początku stycznia władze Chin oficjalnie przyznały, że zachorowania w Chinach powoduje nowy wirus z rodziny koronawirusów - wirusów odzwierzęcych (inne znane wirusy z tej rodziny to m.in. SARS i MERS).
Istnieje hipoteza, że wirus przeniósł się ze zwierząt na człowieka w wyniku jedzenia mięsa dzikich zwierząt: nietoperzy, węży lub łuskowców.
Objawy COVID-19, choroby wywoływanej przez koronawirus to gorączka, kaszel, ból mięśni, osłabienie. W ponad 80 proc. przypadków przebieg choroby jest łagodny i przypomina przebieg grypy. WHO szacuje śmiertelność nowego koronawirusa na poziomie ok. 3,4 proc. (w przypadku grypy - 0,1 proc.).
W grupie podwyższonego ryzyka w związku z epidemią koronawirusa są osoby starsze lub cierpiące na choroby przewlekłe. Zarażenie się wirusem ma natomiast zwykle bardzo łagodny przebieg u dzieci.