Minister zdrowia Hongkongu, Sophia Chan Siu-chee poinformowała, że po wejściu w życie przepisów o obowiązkowej kwarantannie osób, które mogą być nosicielami koronawirusa 2019-nCoV, dziewięć osób opuściło wyznaczone im miejsca odosobnienia. Dwóch z nich nadal nie udało się znaleźć.
Wszystkie dziewięć osób to mieszkańcy Hongkongu.
- Muszę przypomnieć tym osobom, że naruszenie zarządzeń ws. kwarantanny to przestępstwo kryminalne - dodała Chan informując, że policja wystawi nakaz aresztowania uciekinierów.
Chan poinformowała też, że 1193 osoby - 1066 mieszkańców Hongkongu i 127 osób spoza miasta - zostały objęte kwarantanną od soboty. Większość przebywa w swoich domach, 35 osób umieszczono w hotelach, a 20 trafiło do przygotowanych przez władze miejsc odosobnienia.
Obowiązkową kwarantanną w Hongkongu są objęte osoby, które przyjechały do miasta z Chin kontynentalnych. Kwarantanna obowiązuje przez 14 dni od momentu przyjazdu do Hongkongu.
Osoby, które nie stosują się do tego zarządzenia muszą się liczyć z grzywną w wysokości do 3220 dolarów oraz sześcioma miesiącami więzienia.
Policjanci sprawdzają czy osoby objęte kwarantanną nie opuszczają miejsc odosobnienia kontaktując się z nimi telefonicznie lub za pomocą łącz wideo, odwiedzają też te osoby w ich domach bądź pokojach hotelowych.
Osoby, które opuszczą miejsce odosobnienia otrzymują ostrzeżenie. Te, które zrobią to po raz kolejny mogą zostać zmuszone do noszenia specjalnych opasek wyposażonych w czujnik wykrywający czy nie oddaliły się one na odległość większą niż 20-30 metrów od smartfona danej osoby, którego lokalizację władze mogą sprawdzić. Osoby takie mogą być też skierowane do specjalnych ośrodków zamkniętych.
Liczba osób w Hongkongu, u których stwierdzono obecność koronawirusa w organizmie, wynosi obecnie 38.