Biden podkreślił, że pracuje nad przyspieszeniem szczepień na COVID-19, aby stworzyć "większe poczucie normalności w kraju" przed Dniem Niepodległości, przypadającym w USA 4 lipca. To nowy cel, jaki wyznacza sobie prezydent.

Jednocześnie Biden ostrzegł Amerykanów, że czeka ich jeszcze więcej bólu i śmierci w związku z koronawirusem, który doprowadził w USA do zgonu ponad 530 tysięcy osób.

- Zdjęcia i nagrania z 2019 roku wydają się wykonane w innej erze. Ostatnie wakacje. Ostatnie urodziny z przyjaciółmi. Ostatnie święta z całą rodziną - mówił.

- Wszyscy coś straciliśmy - dodał.

Jednocześnie Biden zauważył, że wirus spotykał się "z zaprzeczaniem przez dni, potem tygodnie, potem miesiące, co prowadziło do większej liczby śmierci, większej liczby zakażeń, większej samotności".

Następnie prezydent USA podkreślił, że Biały Dom do końca maja będzie dysponował wystarczającą liczbą szczepionek, by wyszczepić całą populację USA. Dotychczas ok. 10 proc. mieszkańców kraju otrzymało dwie dawki szczepionki na COVID-19.

Okres epidemii Biden nazwał "jednym z najczarniejszych i najtrudniejszych okresów w historii kraju". - Obiecuję wam, że wyjdziemy z tego silniejsi - zaznaczył.