Europejska Agencja Leków (EMA) przekonywała wcześniej, że na razie nie ma dowodów, by pojawienie się zakrzepów miało związek ze stosowaniem szczepionki i podkreśliła, iż nadal korzyści z podania szczepionki przewyższają ryzyko związane z jej stosowaniem.
AstraZeneca przekonuje, że przegląd danych z testów pod kątem bezpieczeństwa szczepionki nie wykazał, iż podawanie jej zwiększa ryzyko wystąpienia zakrzepów.
- Dotarliśmy do punktu, w którym zawieszono (stosowanie szczepionki AstraZeneca), ponieważ kilka krajów Europy, w tym Niemcy i Francja, wolą zakłócić szczepienia, wstrzymać je, aby przeprowadzić dodatkową kontrolę. To decyzja o charakterze politycznym - stwierdził Magrini.
Magrini wyraził przekonanie, że szczepionka AstraZeneca jest bezpieczna i że stosunek korzyści do ryzyka w przypadku szczepień z jej użyciem zdecydowanie przemawia za tym, by ją stosować.
- Było osiem zgonów i cztery przypadki poważnych efektów ubocznych w czasie szczepień we Włoszech - dodał.
AIFA ma zbierać przez następne dwa-trzy dni dane, które mają "rozwiać wątpliwości". Następnie, jak zadeklarował Magrini, szczepienia będą prowadzone "jeszcze szybciej niż dotychczas".