Po zignorowaniu przez Brazylię apeli prezydenta Giorgio Napolitano, włoskiej prokuratury i kilku ministrów o wydanie terrorysty w ubiegły wtorek Włochy odwołały ambasadora z Brazylii. Dzień później z agendy premiera Berlusconiego zniknęła określana jako prawdopodobna wizyta w Brazylii w drugiej połowie lutego. Teraz Włosi zastanawiają się, czy nie odwołać planowanego na 10 lutego towarzyskiego meczu piłkarskiego Włochy – Brazylia w Londynie. Optują za tym ministrowie obrony i sportu. Premier Silvio Berlusconi przyrzekł, że będzie naciskał na prezydenta Lulę da Silvę podczas marcowego szczytu G14 w Rzymie. Strona włoska planuje zwrócić się o wydanie Battistiego do wszelkich możliwych trybunałów i organizacji międzynarodowych. W niedzielę szef włoskiej dyplomacji Franco Frattini zaapelował o pomoc do Unii Europejskiej.
54-letni Battisti został we Włoszech skazany w 1986 r. na dwa dożywocia za cztery morderstwa w latach 1978 – 1979 popełnione, gdy był członkiem terrorystycznego ugrupowania Zbrojni Proletariusze na rzecz Komunizmu (PAC). Wyrok wydano zaocznie, bo aresztowany w 1979 r. Battisti zbiegł z więzienia i schronił się najpierw we Francji, a potem w Meksyku. Wrócił do Francji w 1990 r., gdzie stał się znanym autorem powieści kryminalnych. Gdy w 2004 r. Francja zgodziła się wydać terrorystę Włochom, uciekł do Brazylii, gdzie aresztowano go w zeszłym roku.
Władze Brazylii 13 stycznia tego roku udzieliły mu azylu politycznego twierdząc, że we Włoszech może być prześladowany politycznie. Jak twierdzi brazylijski senator pochodzenia włoskiego Eduardo Suplicy, za Battistim u prezydenta Luli wstawił się prezydent Francji Nicolas Sarkozy, a zwłaszcza jego małżonka Carla Bruni podczas wizyty w grudniu zeszłego roku. Francuska pisarka Fred Vargas, przyjaciółka Battistiego i pani Bruni, przyznała, że rozmawiała o tym podczas spotkania w Pałacu Elizejskim.
We Francji, gdzie Battisti był bohaterem salonów lewicy, w 2004 r. około 1500 osobistości podpisało protest przeciw wydaniu go Włochom. W napisanej w Brazylii książce Battisti twierdzi, że fałszywy paszport umożliwiający opuszczenie kraju dostarczyli mu funkcjonariusze francuskich służb specjalnych.
Battisti na ostateczną decyzję czeka w areszcie, ale 500 intelektualistów brazylijskich, w tym architekt Oscar Niemeyer i dramaturg Augusto Boal, już podpisało apel o jego zwolnienie. Terrorysta w piątek ujawnił nazwiska rzekomych sprawców zarzucanych mu morderstw. Byli towarzysze, którzy odsiedzieli swoje kary, nazwali go haniebnym kłamcą i tchórzem.