Szacunki dotyczące rzeczywistej liczby zakażeń w Chinach przed 20 lutego przygotowali uczeni z Uniwersytetu w Hongkongu. Wyniki ich prac ukazały się w magazynie "The Lancet".

"Szacujemy, że było co najmniej 232 tys. zakażeń w pierwsze fali epidemii COVID-19 w kontynentalnych Chinach" - przekonują badacze.

"Prawdziwa liczba zakażeń nadal może być większa niż obecne szacunki, biorąc pod uwagę możliwość wystąpienia wielu niewykrytych infekcji, szczególnie u osób przechodzących (COVID-19) łagodnie lub bezobjawowo, nawet przy szerszej definicji zakażenia" - podkreślają.

Badacze kierowani przez Peng Wu przyjrzeli się różnym systemom klasyfikowania przypadków zakażenia używanym przez chiński rząd od momentu wybuchu epidemii w Chinach.

Władze opublikowały od tego czasu siedem różnych wytycznych dla służby zdrowia, zmieniając sposób klasyfikowania zakażeń i ich definicję.

Badacze podkreślają, że różne definicje znacznie zmieniają szacunki dotyczące liczby zakażeń.

Jak czytamy zmiana definicji "z wersji 1 na 2, zwiększyła liczbę wykrywanych zakażeń o 7,1 razy, zmiana wersji z 2 na 4 - o 2,8 razy, zmiana z wersji 4 na 5 o 4,2 razy.

W wersji piątej wytycznych opublikowanych 5 lutego do liczby zakażeń zaczęto wliczać przypadki, w których zakażenie stwierdzano po symptomach - a nie tylko na podstawie symptomów połączonych z wynikami testów.

Włączenie takich przypadków do liczby zakażeń doprowadziło do gwałtownego wzrostu liczby wykrywanych zakażeń 17 lutego.

Gdyby taka definicja obowiązywała od początku epidemii do 20 lutego w Chinach potwierdzone byłyby co najmniej 232 tys. przypadków zakażenia wirusem.