Akt łaski oficjalnie zagwarantowało biuro gubernatora Pensylwanii, Toma Corbetta, oraz stanowy Wydział Rolnictwa.

Zanim krowa trafi do azylu dla zwierząt gospodarskich w stanie Nowy Jork, odbędzie kwarantannę  na miejscowej farmie. Chodzi o upewnienie się, że nie jest chora i nie ma żadnej infekcji, która byłaby zagrożeniem dla innych zwierząt ze schroniska. - To wspaniałe, to takie piękne zakończenie. Jeszcze trzymam kciuki. To był długi dzień - cieszy się, po trwających dobę negocjacjach, działaczka na rzecz praw zwierząt Elissa Katz,

cytowana przez serwis philly.com

.

Tydzień temu krowa uciekła z targu dla zwierząt przeznaczonych na rzeź i biegła ulicami miasta, póki nie została schwytana przez policję i doprowadzona do muzułmańskiej rzeźni, gdzie miała być przerobiona na steki i hamburgery. Prawniczka z Filadelfii, Marianne Bessey, zainicjowała akcję w obronie zwierzęcia. Zaoferowała 800 dolarów na wykupienie krowy i jej przewiezienie do schroniska, zapewniła nawet transport. Dowiedziała się jednak, że nie ma zgody na sprzedaż.

Gdy historię opisały media, Moein Khawaja z Rady Stosunków Amerykańsko-Islamskich w Filadelfii podjął się pośrednictwa między właścicielem rzeźni, obrońcami praw zwierząt i miejscowymi władzami. Sprawę utrudniał fakt, że właściciel przebywa w Bangladeszu. Negocjacje zakończyły się jednak powodzeniem.

Losów innych zwierząt z tej samej rzeźni media nie opisują.