Słowa prezydenta zostały odebrane z zaskoczeniem przez wielu obserwatorów debaty. Zastępca redaktora naczelnego "Rzeczpospolitej" zauważył, że "deklaracja prezydenta była dość ryzykowna".

Z kolei obserwujący debatę w Końskich Jacek Nizinkiewicz napisał, że słowa prezydenta "wzbudziły konsternację nawet u części jego zwolenników".

"Masakra. Prezydent-antyszczepionkowiec" - skomentował z kolei Patryk Słowik z "Dziennika Gazety Prawnej".

Do tych krytycznych komentarzy odniósł się na Twitterze sam prezydent. "Uważam, że ewentualne szczepienie przeciw koronawirusowi nie powinno być obowiązkowe. Tak jak nie są obowiązkowe szczepienia przeciw grypie. Co do innych chorób (polio, gruźlica, szkarlatyna itp.), to zupełnie co innego. Inna rozmowa" - napisał.

Koronawirusem od momentu wykrycia pierwszych zachorowań w Chinach na przełomie grudnia 2019 i stycznia 2020 r. zakaziło się niemal 11,6 mln osób, w wyniku COVID-19 zmarło 537487 osób. W opinii specjalistów ds. ochrony zdrowia pandemia koronawirusa to najpoważniejsze tego typu zagrożenie zdrowia publicznego od czasu pandemii grypy hiszpanki sprzed 100 lat.