Reklama

Wiedeński bal oburzył Żydów

Tegoroczny bal nacjonalistów w pałacu Hofburg był ostatni. Władze cofnęły zgodę na jego organizację

Publikacja: 29.01.2012 19:58

Demonstrantów zgromadzonych przed pałacem Hofburg oburzyło to, że tegoroczny bal odbył się w dzień p

Demonstrantów zgromadzonych przed pałacem Hofburg oburzyło to, że tegoroczny bal odbył się w dzień pamięci o Holokauście

Foto: AFP

Impreza co roku wywoływała olbrzymie emocje. Nigdy jednak nie doszło do aż takiej afery. Przywódcy europejskich partii populistycznych bawili się bowiem tego roku 27 stycznia, a więc w Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu, w rocznicę zajęcia Auschwitz przez Armię Czerwoną.

– To kpina z zagłady Żydów. Czy ci ludzie świętują zamordowanie 2 milionów ludzi w Auschwitz? – pytał oburzony Ariel Muzicant, przywódca wiedeńskiej społeczności żydowskiej.

– To szczyt perfidii. Przedstawiciele skrajnej prawicy tańczą na grobach ofiar Holokaustu – wtórowała mu przywódczyni austriackiej Partii Zielonych Eva Glawischnig.

Podobne zdanie miało kilkuset demonstrantów, którzy próbowali zablokować dostęp do pałacu Hofburg. Lewicowi bojówkarze, krzycząc „Nazi raus!", starli się z policją, która do ochrony balu przeznaczyła... kilka tysięcy funkcjonariuszy wspomaganych przez helikopter.

W tegorocznym balu udział wzięli m.in. szefowa francuskiego Frontu Narodowego Marine Le Pen, znany z niechęci do imigrantów polityk belgijskiej partii Interes Flamandzki Philip Claeys oraz Martin Graf, jeden z przywódców Wolnościowej Partii Austrii.

Reklama
Reklama

Organizatorem imprezy od kilkudziesięciu lat jest WKR, austriackie zrzeszenie korporacji studenckich, których członkowie uważani są za nacjonalistów. Grupa ta odrzuciła oskarżenia lewicy i zapewniła, że data 27 stycznia była przypadkowa. Bal jest bowiem tradycyjnie organizowany w ostatni piątek stycznia.

Martin Graf powiedział zaś, że osoby krytykujące bal „próbują postawić pod pręgierzem i oczernić wszystkich tych, którzy nie wyznają ich chorych ideologicznych opinii". Francuski Front Narodowy przesłał zaś do gazety „L'Express" następujące oświadczenie: „Wbrew absurdalnym doniesieniom prasowym Marine Le Pen została zaproszona na jeden z najsłynniejszych balów Wiednia. To, z czym mamy do czynienia, to kampania oszczerstw skrajnej lewicy".

To jednak argumenty lewicy okazały się silniejsze, bo władze Austrii zdecydowały się wycofać swoje pozwolenie na organizację balu w pałacu Hofburg. W 2013 roku jego organizatorzy będą musieli sobie poszukać nowego miejsca. Również UNESCO skreśliło bal ze swojej listy cennych austriackich tradycji, które należy zachować.

Minister obrony z Socjaldemokratycznej Partii Austrii Norbert Darabos powiedział zaś, że bal „jest imprezą, na której rok w rok znani prawicowi ekstremiści przekraczają próg, trzymając się pod ramię". Zakazał on również oficerom austriackiej armii, którzy chcieliby wziąć udział w balu, noszenia na nim mundurów.

– Ten bal to skandal. Myśl, że antysemici z całej Europy urządzają sobie tańce w Dzień Pamięci Ofiar Holokaustu, brzmi jak kiepski żart – powiedział „Rz" Efraim Zuroff, słynny izraelski „łowca nazistów" i szef Centrum Szymona Wiesenthala. – To, że ta impreza odbyła się akurat w Austrii, wcale mnie natomiast nie dziwi. Austriacy, w przeciwieństwie do Niemców, nigdy nie rozliczyli się ze współudziału w Zagładzie. Podczas wojny byli wiernymi, wręcz entuzjastycznymi wykonawcami zbrodniczych rozkazów Hitlera, a dziś kreują się na jego ofiary.

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1440
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1438
Świat
USA zmienia się w drapieżne imperium. Ropa i puste kasy Kremla
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1437
Świat
Nie żyje Catherine O’Hara
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama