Do końca obecnego roku krążownik „Kercz" zostanie pocięty na części w jednej z krymskich stoczni wojskowych. Poinformowała o tym agencja TASS.

Decyzja, którą podjęło podobno rosyjskie ministerstwo obrony jest zaskakująca. Jeszcze latem ubiegłego roku planowano, że zostanie on okrętem flagowym całej Floty Czarnomorskiej na czas remontu obecnego, rakietowego krążownika „Moskwa".

Sam „Kercz" też był remontowany. Jednak w listopadzie, tuż przed końcem remontu w trakcie prac wybuchł pożar, prawdopodobnie w części rufowej. Wcześniej, na unowocześnienie okrętu rosyjskie ministerstwo przekazało 0,5 mld rubli (równowartość ok. 160 mln dolarów sprzed załamania kursu rubla).

Wraz ze złomowaniem 40-letniego krążownika Flota Czarnomorska straci jeden z dwóch swoich okrętów „pierwszej grupy" (wg nomenklatury rosyjskiej marynarki). Drugi, krążownik „Moskwa zaś jest w takim stanie, że najpóźniej w grudniu musi sam zostać odremontowany.