Takie przynajmniej propozycje zgłasza grupa doradców finansowych niemieckiego Ministerstwa Finansów. Uznali, że publiczne media są w Niemczech traktowane zbyt uprzywilejowanie finansowo. A to dzięki wygórowanym opłatom abonamentowym, które są w Niemczech skrupulatnie ściągane. Wynoszą obecnie 17,98 euro miesięcznie od gospodarstwa domowego. Każdy obywatel Niemiec finansuje więc media publiczne sumą 94 euro rocznie. Dwa lata temu na konta tych mediów wpłynęło w sumie prawie 8 mld euro.Koszt własny instytucji zajmującej się ściąganiem tych pieniędzy,znanej powszechnie pod nazwą GEZ , sięga 200 mln euro rocznie.
Wpływy abonamentowe pozwalają na utrzymywanie licznych lokalnych stacji, finansowanie kosztownych projektów i wypłatę godziwych pensji pracownikom. Jest to rzecz w Europie bez precedensu. Ale za to niemiecka telewizja publiczna nie nadaje reklam począwszy od godziny 20 -tej. W ogóle reklamy są dopuszczalne od poniedziałku do soboty wyłącznie przed 20 - tą i w wymiarze nie większym niż 20 minut na godzinę. Wszystko to miałoby się zmienić. Jedna z propozycji rozpatrywanych przez resort finansów zakłada ograniczenie działania mediów publicznych jedynie do tych obszarów, które „ są poza zasięgiem nadawców prywatnych". Samo finansowanie miałoby się odbywać poprzez system podatkowy lub też jakąś formę opłat jednostkowych za korzystanie z programów.
Szczegóły propozycji nie są jeszcze znane ale wszystko wskazuje na to, że niemieckie media publiczne czeka rewolucja. Na razie jednak GEZ, centrala zajmująca się ściąganiem abonamentu została przekształcona w jednostkę podległą bezpośrednio mediom publicznym : pierwszemu programowi telewizji -ARD, drugiemu programowi -ZDF oraz Deutschland Radio. Od tygodni wysyła na potęgę wszystkim dorosłym mieszkańcom Niemiec wezwania do zapłaty miesięcznego abonamentu. Kto je zignoruje lub nie będzie w stanie udowodnić, że już płaci zostanie automatycznie uznany za płatnika, z wszystkimi wynikającymi z tego konsekwencjami. Automatyzm w zaliczeniu do grona płatników budzi oburzenie. Jako, że opłatę musi uiścić każde gospodarstwo domowe, nie ma problemu w sytuacji gdy rzecz dotyczy małżeństw. W innych przypadkach egzekutorzy abonamentu potrafią utrudnić życie osobom zamieszkującym wspólnie. Muszą udowodnić, że tak właśnie jest i jedno z nich płaci abonament.