Zdjęcie obublikowane w czwartek przedstawia według podpisu „22-letnią Nicole z Bournemouth". Jak wyjasnia redakcja „wbrew informacjom rozpowszechnianym przez media wyjaśniamy, że to jest nasza trzecia strona". Redakcja z wyraźną ironią „przeprasza dziennikarzy, którzy informowali o nas w ostatnich dniach". Dla podkreślenia kpiarskiego charakteru publikacji modelka na zdjęciu „puszcza oko" do czytelników.
Nie wiadomo czy decyzja wydawnictwa była powodowana względami komercyjnymi (61 proc. czytelników brytyjskiej prasy nie ma nic przeciwko zdjęciom topless) czy raczej chęcią zagrania na nosie feministkom, które organizowały akcje pod hasłem „nigdy więcej trzeciej strony" i zdążyły już odtrąbić wielki triumf nad „męskim szowinizmem i seksizmem". Pod listami protestacyjnymi zebrano 215 tys. podpisów.O zdanie zapytano nawet wicepremiera Nicka Clegga, lecz on wymijająco odparł jedynie, że „redaktorzy mogą publikować co im się podoba".
Za to organizacje feministyczne nie kryją i rozczarowania. Od rana ich portale i fora internetowe pełne są wyrażających oburzenie wpisów. Organizatorki feministycznej kampanii zapowiadają, że „jeszcze powrócą do walki".