Prezes koncernu Anatolij Czubajs przyznał w sobotę w rozmowie z dziennikarzami, że autorzy mocno krytykującego jego firmę raportu rosyjskiego NIK-u mają rację - koncern praktycznie nie funkcjonuje.

W raporcie, omówionym przez rosyjskie media, czytamy m.in., że utworzony kilka lat temu koncern nie ma na końce żadnych sukcesów, za to chętnie wydaje duże sumy pieniędzy na cele w ogóle nie związane z nanotechnologią. Sam Czubajs przyznaje, że firma nie ma wewnętrznego systemu kontroli, zwolnieni managerowie "nie umieli rozpoznać rynku", a koncern "nie panował nad wydatkami".

Po zwolnieniu przez Czubajsa, który na wysokich stanowiskach w rosyjskim rządzie (włącznie z ministrem finansów) zasiada od prawie 20 lat, 60 proc. managerów sytuacja ma się zmienić. Dlatego Czubajs naprawdę koncernu zaczął od prośby do rządu o 320 mln euro dotacji na "nowatorskie projekty nanotechnologiczne".