Początkowo wydawało się, że doszło do pierwszego uderzenia terrorystów islamskich od czasu, gdy latem ubiegłego roku bezprecedensowa fala uchodźców zalała naszego zachodniego sąsiada. 27-latek około godz. 5 nad ranem wsiadł do podmiejskiego pociągu, którym mieszkańcy bawarskiej miejscowości Grafing udają się do pracy. Zanim policja go obezwładniła, ugodził czterech pasażerów, w tym jednego śmiertelnie.
– Z pewnością nie wykluczamy motywów politycznych – mówił przed południem rzecznik niemieckiej policji Karl-Heinz Segerer.