Reklama

Sisi nie pojechał do Mauretanii, bo się bał zamachu?

Prezydent Egiptu nie pojawił się dziś na szczycie Ligi Arabskiej. Jego rzecznik zaprzeczył, że wyjazd do mauretańskiej stolicy został odwołany z powodu zdobycia przez służby informacji o planowanym zamachu.
Sisi nie pojechał do Mauretanii, bo się bał zamachu?

Foto: Bloomberg

Plotki o szykowanym ataku na prezydenta Abdel-Fataha Sisiego rozeszły się po mediach nie tylko egipskich. Nie wzięły się znikąd. Czołowy egipski dziennik "Al-Masri al-Jaum" zacytował anonimowo źródła wywiadowcze. Ich zdaniem jedno z ekstremistycznych ugrupowań, które otrzymało fundusze od niewymienionego z nazwy "państwa wspierającego terroryzm", zamierzało zabić Sisiego w czasie rozpoczętego w poniedziałek spotkania przywódców Ligi Arabskiej w Nawakszut. Wysłannicy ugrupowania sprawdzali podobno miesiąc temu miejsce w mauretańskiej stolicy, w którym miał się zatrzymać Sisi.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama