Zdjęcia metek polskiej marki odzieżowej Cropp, należącej do firmy LPP S.A., które znaleziono na gruzach zawalonego budynku fabryk odzieżowych Rana Plaza w Bangladeszu opublikował czeski portal iDNES.cz.

LPP, producent ubrań Cropp, Reserved, House, Mohito i Sinsay, jest największą firmą odzieżową w Polsce, sprzedającą ubrania w 12 krajach Europy Środkowo-Wschodniej. Firma lokuje produkcję w krajach azjatyckich, głównie Chinach i Bangladeszu.

Zbyněk Hrbata, autor zdjęć, potwierdził pozarządowej organizacji Clean Clothes Polska, która działa na rzecz poprawy warunków pracy w globalnym przemyśle odzieżowym, że metki te znalazł i sfotografował na gruzach Rana Plaza tuż po katastrofie.

- Nie możemy zaprzeczyć, że któryś z współpracujących z nami agentów, tam właśnie znajdował podwykonawców – mówiła wtedy przedstawicielka LPP S.A.

Tragedia w Rana Plaza zmotywowała 31 światowych marek odzieżowych do podpisania i natychmiastowego wdrażania porozumienia dotyczącego ochrony przeciwpożarowej oraz bezpieczeństwa budynków w Bangladeszu. Obejmuje ono m.in. zobowiązania do niezależnych inspekcji bezpieczeństwa wraz z upublicznianiem raportów, napraw i remontów w fabrykach odzieżowych, szkoleń dla pracowników, a także zobowiązuje zleceniodawców do zrywania kontraktów z zakładami, które nie chcą przestrzegać niezbędnych procedur bezpieczeństwa. Sygnatariusze muszą także zapewnić finansowanie tego programu.

Do porozumienia przystąpiły m.in. H&M, Zara, C&A, Marks and Spencer. Porozumienie podpisały również firmy, które w przeszłości zlecały produkcję fabrykom z Rana Plaza, w tym Primark, Mango i Benetton.

Clean Clothes Polska zaapelowała w maju 2013 roku do LPP S.A. o zidentyfikowanie fabryk w Bangladeszu, w których produkowane są ubrania marek LPP S.A., podanie ich listy do publicznej wiadomości, podpisanie i wdrażanie porozumienia dotyczącego ochrony przeciwpożarowej oraz bezpieczeństwa budynków w Bangladeszu, a także wzięcie odpowiedzialności za los pracowników z Rana Plaza szyjących ubrania na zlecenie LPP S.A.

- Katastrofa powinna stanowić ostateczny impuls dla LPP S.A., aby w końcu wziąć odpowiedzialność za zdrowie i życie pracowników w krajach takich jak Bangladesz. Fakt, że LPP S.A. nie wie albo nie chce wiedzieć, jakim fabrykom zleca produkcję może świadczyć o braku odpowiedzialności i transparentności tej firmy – mówiła Maria Huma, koordynatorka Clean Clothes Polska.

Cztery lata po katastrofie. Co się zmieniło?

Autopromocja
Bezpłatny e-book

WALKA O KLIMAT. Nowa architektura energetyki

POBIERZ

Jak pisze Marta Chlewicka, rzecznik prasowy LPP, firma od 2013 roku podejmuje szereg działań, które mają wpłynąć na poprawę bezpieczeństwa i warunków produkcji. Firma koncentruje się przede wszystkim na dostawcach z Bangladeszu, ponieważ w tym kraju występuje nadal najwięcej wyzwań, a równocześnie tamtejszy przemysł odzieżowy błyskawicznie się rozwija.

Przez ostatnie cztery lata w LPP powstały struktury odpowiedzialne za kontrolę łańcucha dostaw, wdrożono Kodeks Postępowania dla zagranicznych dostawców. Audytorzy LPP, oprócz fabryk w Bangladeszu, wizytowali zakłady produkcyjne w Turcji, Kambodży, Birmie, Wietnamie oraz w Indiach i Chinach. Nakłady inwestycyjne LPP na ten cel wynoszą blisko 16 mln. zł.

Od 2013 roku LPP jest aktywnym członkiem porozumienia ACCORD (The Bangladesh Accord on Fire and Building Safety). Pod egidą ACCORDU kontrolom poddano blisko 80 fabryk, którym LPP zleca produkcję, w tym 30 podmiotów, dla których firma jest głównym zleceniodawcą. W niemal wszystkich fabrykach realizowane są plany naprawcze, a większość zmian została już  wdrożona.

W ponad 90 proc. fabryk wymieniono lub zmodernizowano instalacje elektryczne. W ok. 75 proc. fabryk zainstalowano też wymagane zabezpieczenia przeciwpożarowe. Ponadto w niemal 60 proc. skontrolowanych zakładów wzmocniono  konstrukcję budynków – odsetek ten jest nieco mniejszy, ponieważ część właścicieli fabryk zdecydowała się przenieść produkcję do bezpiecznych budynków, zamiast eliminować zagrożenia w dotychczas wykorzystywanych obiektach.

- Dotychczas koncentrowaliśmy się przede wszystkim na wdrażaniu zmian tam, gdzie są one najpilniejsze, a także na zbieraniu doświadczeń i wypracowywaniu naszych standardów wobec dostawców. Działania te będziemy kontynuować, ale to nie jedyne nasze aktywności. Przed nami kolejne ważne kroki – przyjęcie w najbliższych miesiącach strategii CSR oraz przygotowanie raportu pozafinansowego za ten rok. Pierwszy dokument usystematyzuje wszystkie nasze działania pod kątem odpowiedzialności biznesu, wyznaczy priorytety i kluczowe cele. Drugi, ogólnodostępny, będzie zbiorem informacji o funkcjonowaniu spółki oraz o wyzwaniach czekających nas w najbliższych latach w obszarze CSR - zapowiada Anna Miazga, koordynator ds. CSR w LPP.

LPP inwestuje miliony w kontrolę fabryk w Azji

List otwarty Marka Piechockiego, prezesa LPP SA, do mediów

Szanowni Państwo,

katastrofa budowlana w Bangladeszu, do której doszło 4 lata temu, przewartościowała nasze myślenie i przyczyniła się do zmiany naszego podejścia do kwestii odpowiedzialności za warunki produkcji odzieży naszych marek: Reserved, Cropp, House, Mohito i Sinsay. Od tego czasu firma LPP – mimo zmniejszenia zysków w ostatnich dwóch latach – wykonała ogromną pracę na rzecz poprawy bezpieczeństwa w fabrykach w Azji. Wartość nadkładów na ten cel to 16 mln zł.

Jesteśmy dumni z tego, co udało nam się już osiągnąć zarówno w ramach poprawy warunków pracy w fabrykach gdzie produkujemy jak i w samym podejściu naszej firmy do łańcucha dostaw. LPP jest jedyną firmą w Europie Środkowo-Wschodniej, która w takim stopniu zaangażowała się w ten proces zmian i dlatego wierzę, że za naszym przykładem pójdą inne firmy z branży modowej.

Poniżej przedstawiam krótkie podsumowanie podjętych przez nas decyzji i działań. 

1.     Jako aktywny członek organizacji ACCORD (The Bangladesh Accord on Fire and Building Safety) od 2013 roku systematycznie pracujemy nad wdrażaniem standardów dotyczących bezpieczeństwa i warunków pracy w przemyśle odzieżowym w Bangladeszu, tak by ulegały one widocznej poprawie.

2.     Pod ścisłą kontrolą ACCORDU znajduje się 80 fabryk, w których odbywa się produkcja odzieży naszych marek:

·     w 90% fabryk wymieniono już lub zmodernizowano instalacje elektryczne; 

·     w 75% podmiotów zainstalowano dodatkowe zabezpieczenia przeciwpożarowe;

·     w 60% zakładów zgodnie z zaleceniami wzmocniono konstrukcję budynków, a w wielu przypadkach przeniesiono produkcję do nowych obiektów.

3.     W LPP, w komórkach powołanych specjalnie do kontroli łańcucha dostaw (biuro w Bangladeszu  i Dział Audytu w centrali w Gdańsku), zatrudniliśmy na pełen etat 21 osób.

4.     Od 2014 roku wszystkich naszych dostawców obowiązuje Kodeks Postępowania LPP. Dokument określa wymagania wobec dostawców, w tym m.in. polityki wynagrodzeń, zakazu zatrudniania dzieci, dobrowolności pracy, wolności stowarzyszania się, zasad BHP.

5.     W celu zwiększenia nadzoru nad fabrykami produkującymi dla LPP w Bangladeszu, oprócz kontroli własnych inspektorów, zdecydowaliśmy się zlecić międzynarodowemu audytorowi, firmie SGS, weryfikację faktycznego przestrzegania przez dostawców w Bangladeszu naszego Kodeksu Postępowania.

Nie spoczęliśmy na laurach. Zwiększamy zakres prowadzonych kontroli, równocześnie prowadząc działania, które jeszcze bardziej usystematyzują obszar tzw. społecznej odpowiedzialności biznesu  
i zwiększą jego transparentność. Powołaliśmy w LPP Dział Komunikacji i Zrównoważonego Rozwoju finalizujący obecnie prace nad całościową strategię CSR, którą Zarząd przyjmie latem tego roku. Pracujemy także nad opracowaniem pierwszego raportu pozafinansowego, w którym kontrola warunków w fabrykach stanowić będzie kluczowy temat. Raport ten opublikujemy w pierwszym kwartale 2018 roku.

LPP dynamicznie się rozwija i uczy, a nieodłącznym elementem tego rozwoju jest nasze poczucie odpowiedzialności za wszystkich, którzy są częścią naszego biznesu. Wiemy, że takie podejście jest doceniane przez naszych partnerów, akcjonariuszy, a przede wszystkim przez klientów, których sympatia i zaufanie dla naszych marek stanowią sens istnienia LPP.

Dzisiejsze LPP to zupełnie inna świadomość i podejście do kwestii odpowiedzialności w łańcuchu dostaw, niż to które miało miejsce przed 2013 rokiem.

Z wyrazami szacunku

Marek Piechocki