Korespondencja z Nowego Jorku
W ubiegły czwartek Donald Trump postanowił zlikwidować dotacje rządowe dla ubezpieczycieli, dzięki którym Amerykanie o niskich dochodach otrzymywali niższe rachunki za opiekę zdrowotną.
Dotacje te od początku prezydentury Trumpa były w centrum politycznej batalii wokół reformy systemu ubezpieczeń zdrowotnych wprowadzonej przez prezydenta Baracka Obamę.
Republikanie w Kongresie uważali je za nielegalne, bo nie zostały zatwierdzone przez Kongres. „Te nielegalne dotacje to kolejny przykład na to, jak poprzednia administracja nadużywała pieniędzy podatników i naciągała prawo" – oświadczył Biały Dom.
Likwidacja subsydiów może się przyczynić do zdestabilizowania, a w konsekwencji rozpadu całego systemu ubezpieczeń zdrowotnych misternie zaprojektowanego przez administrację Obamy i zakładającego uczestnictwo w nim jak największej liczby konsumentów oraz firm ubezpieczeniowych.
Ubezpieczalnie nadal będą zobowiązane do oferowania upustów cenowych dla biedniejszych klientów, ale bez rządowych subsydiów podniosą wysokość składek albo będą uciekać z federalnego systemu ubezpieczeń.
„Ucierpią na tym przede wszystkim nasi pacjenci" – stwierdził David Barbe, prezes American Medical Association.
Ekonomiści przewidują, że część Amerykanów w przyszłym roku płacić będzie o 20 proc. wyższe składki na ubezpieczenie zdrowotne, a przy tym będą mieli mniejszy wybór polis.
Decyzja prezydenta Donalda Trumpa obciąży również budżet federalny. Z niego bowiem nadal wypłacane będą ulgi podatkowe dla najuboższych mieszkańców Ameryki, którzy korzystają z ubezpieczeń zdrowotnych oferowanych w federalnym systemie.
Gdy składki pójdą w górę, rząd więcej będzie musiał im dopłacać. Przy czym z tych ulg podatkowych korzysta 85 proc. ludzi w systemie Obamacare – wynika z danych Centers for Medicare and Medicaid Services.
Stąd, jak obliczyło Kongresowe Biuro Budżetowe, decyzja prezydenta Trumpa, aby zlikwidować 7-miliardowe dotacje dla firm ubezpieczeniowych, kosztować będzie rząd federalny prawie 200 mld dolarów w ciągu kolejnych dziesięciu lat.
Likwidacja dotacji dla firm ubezpieczeniowych to jeden z dwóch kroków podjętych w ubiegły czwartek przez prezydenta Trumpa.
Wcześniej podpisał dekret o udostępnieniu Amerykanom tańszych polis ubezpieczeniowych oferowanych poza Obamacare, a zatem niepodlegających narzuconym przez Obamacare standardom, takim jak minimum opieki zdrowotnej czy wymóg przyjęcia klientów z przewlekłymi chorobami.
Jak się przypuszcza, z tych polis, oferujących mniej świadczeń niż obecne, skorzystają młodzi i zdrowsi ludzie.
Eksperci z NPR oceniają, iż skutkiem tych posunięć będzie rozłam na rynku ubezpieczeń zdrowotnych w USA. Osoby mniej zamożne albo przewlekle chore pozostaną klientami Obamacare, podczas gdy zdrowsi, młodsi i bogatsi będą szukać ubezpieczeń gdzie indziej.
Przy czym im mniej osób korzystać będzie z Obamacare, tym droższe będzie ubezpieczenie dla osób, które go najbardziej potrzebują.