W niedzielę francuskie władze informowały o 26 343 nowych przypadkach zakażenia, w sobotę - o 29 759.
Jak pisze agencja Reutera, część francuskich ekspertów naciska na rząd, by w związku ze wzrostem liczby przypadków SARS-CoV-2 wprowadził trzeci lockdown.
Czytaj także:
W Hadze policja pałkami rozpędziła wiec przeciwników obostrzeń
Do tej pory władze nie zdecydowały się na ten krok, wprowadziły jednak ogólnokrajową godzinę policyjną oraz weekendowe lockdowny w dwóch regionach.
- Musimy użyć wszelkich dostępnych środków, by uniknąć lockdownu. Szczepmy się, chrońmy, poddawajmy testom - powiedział premier Jean Castex.
Dyrektor generalny w resorcie zdrowia Jerome Salomon ocenił, że lockdown nie jest tematem tabu, ale nie jest to też rozwiązanie, które powinno być wprowadzane automatycznie.
Na oddziałach intensywnej terapii we francuskich szpitalach przebywa 4 127 osób, odziały ratunkowe są zajęte w 82 proc. - wskaźnik ten jest najwyższy od końca listopada, gdy trwał drugi lockdown.
Czytaj także:
Rekordowy wzrost liczby zakażeń koronawirusem na Węgrzech
- Sytuacja się nie poprawia, liczba infekcji rośnie, szpitale są przeciążone, a średni wiek pacjentów się obniża i coraz częściej nie mają oni chorób współistniejących - mówił w niedzielę Castex.
By odciążyć paryskie szpitale, w nadchodzącym tygodniu ok. 100 pacjentów z regionu metropolitalnego ma zostać przeniesionych do placówek w innych miastach.