W długim wywiadzie wyemitowanym w niedzielę wieczorem Merkel przyznała, że jej rząd popełniał błędy w walce z COVID-19. Za taki błąd uznała plany wprowadzenia w kraju twardego lockdownu w okresie Wielkanocy (z planów tych rząd wycofał się, a Merkel wzięła na siebie odpowiedzialność za tę błędną - jak przyznała - decyzję).
Kanclerz Niemiec podtrzymała swoje zobowiązanie do tego, by do końca lata każdy dorosły Niemiec miał możliwość zaszczepienia się na COVID-19.
Merkel mówiła też, że Niemcy - jeśli chodzi o sytuację epidemiczną - i tak wyglądają lepiej niż większość sąsiadujących z nimi krajów.
- Może byliśmy zbyt perfekcjonistyczni chcąc zrobić wszystko dobrze, ponieważ jest oczywiste, że każdy, kto popełni błąd, ściąga na siebie dużą krytykę opinii publicznej - mówiła niemiecka kanclerz.
- Potrzeba jednak elastyczności - dodała. - To, moim zdaniem, cecha, której Niemcy muszą się bardziej nauczyć, równolegle do naszej skłonności do perfekcjonizmu - mówiła niemiecka kanclerz.
Merkel wzywała też Niemców, by nie dali przytłoczyć się rozpaczy z powodu sytuacji epidemicznej.
- Jesteśmy w trudnej sytuacji - przyznała. - Ale spójrzcie na naszych sąsiadów. Z wyjątkiem Danii borykają się oni z tymi samymi problemami, z częściowo znacznie gorszych pozycji - mówiła.
W ciągu ostatniej doby w Niemczech wykryto 9 872 zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2. Zmarło 43 chorych na COVID-19.
Łącznie, od początku epidemii, w Niemczech wykryto 2,8 mln zakażeń koronawirusem. Zmarło 75 913 chorych na COVID-19.