Tradycyjne przemówienia weselne służą do wygłaszania komplementów pod adresem pary młodej, ale Donald Trump wykorzystał okazję, by spytać gości, czy już za nim tęsknią i skrytykować obecnego prezydenta.
Na opublikowanym w internecie nagraniu widać, że Trump bezpodstawnie zarzucił Joe Bidenowi odstąpienie od sankcji przeciw Iranowi oraz stworzenie katastrofy humanitarnej na granicy z Meksykiem.
Przemawiając w swoim kurorcie na Florydzie, gdzie przebywa od czasu odejścia z urzędu, Trump powiedział, że "wyłączył wiadomości", ale zaangażował się w szeregu bieżących spraw.
Gdy zapytał gości weselnych, jak Waszyngton radzi sobie w sprawie Iranu, w odpowiedzi usłyszał buczenie.
Trump wrócił również do kwestii wyniku wyborów prezydenckich. - Powiedzieli, że jak zdobędę 66 mln głosów, to wybory są skończone. Ja uzyskałem 75 mln i widzieliście, co się stało - powiedział.
Pod koniec swojego wystąpienia były prezydent zwrócił się do młodej pary. - To zaszczyt być tutaj. To zaszczyt gościć was w Mar-a-Lago - mówił.
Przemówienie zostało podsumowane brawami dobiegającymi z sali, ale nie spotkało się z przychylnością komentatorów.
- Niewiarygodne! Trump przerywa wesele w Mar-a-Lago i jest jak pijany wujek, który złapał za mikrofon i nie chce się zamknąć - skomentował były prokurator federalny Ron Filipkowski.