Reklama
Rozwiń
Reklama

Poszukiwany Joe Biden

Czy Barack Obama żałuje, że nie staje do wyborów z Hillary Clinton u boku? Gdzie podziewa się jego wybraniec Joe Biden? Czy i kiedy Biden podejmie się wypełnienia roli często przypisanej kandydatom na wiceprezydenta: głównego "napastnika" wobec obozu rywali?

Aktualizacja: 13.09.2008 19:38 Publikacja: 13.09.2008 11:13

Udział Joe Bidena w kampanii jest, przynajmniej na razie, mało widoczny

Udział Joe Bidena w kampanii jest, przynajmniej na razie, mało widoczny

Foto: AFP

Ciężar kampanii wyborczej demokratów zdecydowanie spoczywa na barkach Baracka Obamy. To on jeździ z wiecu na wiec, przemawia, ściska ręce, wytyka błędy przeciwnikom, zagląda uczniom do zeszytów, a klientom restauracji w talerze, fotografuje się z dziećmi i robi to wszystko, co - poza prezentacją walorów merytorycznych oraz programu - należy czynić w kampanii. Jego "running mate" Joe Biden pozostaje w cieniu.

U republikanów jest inaczej. John McCain i Sarah Palin kroczą ramię w ramię. Gubernator Alaski wysuwa się nawet na plan pierwszy, przyciągając szczególną uwagę mediów i odbierając Barackowi Obamie pozycję głównego "celebryty" tegorocznej kampanii.

Wybierając Bidena, Obama chciał wyposażyć demokratyczny prezydencki tandem w przymioty, których brak jemu samemu wytykano: doświadczenie polityczne i znajomość problematyki międzynarodowej. Joseph Biden pół życia spędził w Senacie. Uchodzi za wielki autorytet w sprawach międzynarodowych. Ma doskonałe kontakty w wielu krajach i osobiście zna wielu światowych przywódców. Jego wiedzę i dążenie do kompromisów doceniają nawet polityczni przeciwnicy.

Sarah Palin sugeruje jednak, że Obama być może zmienił zdanie i wolałby mieć u swego boku jako kandydata na wiceprezydenta barwną, charakterystyczną kobietę. Dziennikarz ABC zapytał panią gubernator, czy Obama powinien był wskazać Hillary Clinton. - Myślę, że on teraz żałuje, iż tego nie zrobił - odparła Palin, wychwalając "determinację, odwagę i wdzięk", z jakim była pierwsza dama radziła sobie z "ciężkim ostrzałem" w czasie prawyborów. Szacunek dla Clinton wyraził niedawno sam Biden, który na jednym ze spotkań wyborczych przyznał, że mogłaby ona być nawet "lepszym kandydatem".

Joe Liebermana i Johna Edwardsa, demokratycznych kandydatów na wiceprezydenta w dwóch ostatnich (przegranych) wyborach, sympatycy tej partii oceniali jako zbyt pasywnych w atakach na przeciwnika. Ta rola trudna może się okazać także dla Joe Bidena, od dawna zaprzyjaźnionego z Johnem McCainem. A stratedzy Partii Demokratycznej zapowiadają ostrą walkę. "Dziś jest pierwszy dzień reszty kampanii. Odpowiemy szybko i z furią na ataki Johna McCaina i podejmiemy z nim walkę" - zapowiedział w piątkowym oświadczeniu kierujący kampanią David Plouffe. Podkreślił, że "rola Bidena w tych wysiłkach będzie zasadnicza", m.in. w "odpieraniu kłamstw naszych przeciwników".

Reklama
Reklama

Dziś Joe Biden miał się pojawić razem z Obamą na wiecu w Manchesterze w stanie New Hampshire. Już ogłoszono, że Biden się nie stawi. Podobno dlatego, że wiec ma być mniej okazały od planowanego, w związku z atakującym Teksas huraganem Ike.

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1451
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1450
Świat
„Rzecz w tym”: Bad Bunny, MAGA i kryzys Zachodu – pokolenie 30–40-latków buduje własny mit Ameryki
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1449
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama