Korespondencja z Grodna
W powodzenie apelu przewodniczącego europarlamentu nie wierzą nawet białoruscy opozycyjni eksperci sportowi.– Zachowanie białoruskiego reżimu jednoznacznie pozbawia go przywileju organizowania tak ważnego wydarzenia sportowego, jakim będą w 2014 roku mistrzostwa świata w hokeju na lodzie – oświadczył w środę Jerzy Buzek. Szef Parlamentu Europejskiego ujawnił, że skierował do szefa Międzynarodowej Federacji Hokeja na Lodzie Rene Fasela list, podpisany przez europarlamentarzystów, między innymi przez szefa parlamentarnej delegacji ds. stosunków z Białorusią Jacka Protasiewicza oraz przez Petera Sztiasnego, dawną gwiazdę hokeja ze Słowacji, która w tym roku jest gospodarzem mistrzostw świata w tej dyscyplinie.
Bojkot bez alternatywy
Sygnatariusze listu podkreślają, że Aleksander Łukaszenko od prawie dwóch dekad sprawuje na Białorusi brutalne i niedemokratyczne rządy. „Jego reżim aresztował setki pokojowych demonstrantów łącznie z liderami opozycji, dziennikarzami, przedstawicielami społeczeństwa obywatelskiego" – czy- tamy w liście, którego autorzy uważają, że w tych okolicznościach nie można organizować na Białorusi międzynarodowych zawodów sportowych.
O tym, że sankcje oraz wspieranie społeczeństwa obywatelskiego to jedyny wybór, jaki Łukaszenko pozostawił Unii Europejskiej, mówiła wczoraj – po debacie na temat zewnętrznej polityki UE – szefowa unijnej dyplomacji Catherine Ashton.
Procesy trwają
Krytyka reżimu Łukaszenki ze strony wysokich przedstawicieli Unii Europejskiej zbiega się w czasie z trwającymi w Mińsku procesami pięciu rywali białoruskiego dyktatora w grudniowych wyborach prezydenckich i ich zwolenników. Trzem byłym kandydatom na prezydenta, Andrejowi Sannikauowi, Mikołajowi Statkiewiczowi oraz Dzmitryjowi Wusowi, grozi nawet 15 lat pozbawienia wolności za rzekome organizowanie zamieszek podczas powyborczego protestu w białoruskiej stolicy.
O zakłócanie porządku publicznego, za co grozi do trzech lat kolonii karnej, oskarżono jeszcze dwóch rywali dyktatora – Uładzimira Nieklajeua i Witala Rymaszeuskiego. Żaden z byłych kandydatów na prezydenta nie przyznaje się do winy, a występujący w sądzie świadkowie, także oskarżenia, coraz częściej zeznają na korzyść opozycjonistów. Na przykład zeznający w procesie Nieklajeua funkcjonariusze milicji drogowej ujawnili, że jeszcze przed demonstracją kandydat na prezydenta został zaatakowany i ciężko pobity na ulicy przez ubranych na czarno funkcjonariuszy milicji.
– To, co się dzieje na Białorusi, musi budzić protesty – mówi „Rz" białoruski publicysta sportowy Uładzimir Chilmanowicz. Inicjatywa Jerzego Buzka, by pozbawić łukaszenkowską Białoruś prawa do organizacji mistrzostw, jest dla niego absolutnie zrozumiała. – Świat nie może wspierać prestiżu dyktatora, przyznając mu prawo do organizacji tak ważnych widowisk – dodaje.
Poproszony o ocenę szans powodzenia inicjatywy szefa Parlamentu Europejskiego ekspert sportowy przyznaje jednak, że „są one raczej nikłe".
– Międzynarodowa Federacja Hokeja na Lodzie to bardzo zbiurokratyzowana struktura. Nie sądzę, że będą chcieli cokolwiek zmieniać, nawet na prośbę europarlamentarzystów – ocenia nasz rozmówca. Zdaniem eksperta o wiele skuteczniejszy byłby bojkot mistrzostw ze strony federacji narodowych. – Hokejowa elita światowa to przecież głównie reprezentacje krajów demokratycznych, respektujących prawa człowieka – przypomina.