Wyniki spisu powszechnego opublikowano we wtorek. Wskazują one, że przyrost ludności w Chinach w ostatniej dekadzie był najniższy od lat 50-tych XX wieku.
Mniejsze tempo wzrostu liczby mieszkańców Chin zwiększy presje na władze w Pekinie, by te zaczęły stwarzać dodatkowe zachęty dla par skłaniające je do posiadania większej liczby dzieci, co miałoby ochronić kraj przed spadkiem liczby ludności w kolejnych dekadach.
W poprzednim spisie ludności, przeprowadzonym dziesięć lat temu, odnotowano przyrost liczby mieszkańców w czasie dekady o 5,84 proc.
W poprzednich sześciu spisach ludności, przeprowadzanych od 1953 roku, notowano przyrost liczby mieszkańców kraju przekraczający 10 proc.
W ostatnich miesiącach media w Chinach zaczęły alarmować, że liczba mieszkańców Chin w najbliższych latach może zacząć spadać. ONZ szacuje, że populacja Chin będzie rosła do 2030 roku, po czym nastąpi jej spadek.
W kwietniu "Financial Times" donosił, że populacja Chin mogła spaść już w 2020 roku. Spadek liczby ludność miał być przyczyną opóźniania publikacji wyników spisu powszechnego.
Jednak, jak wynika z danych opublikowanych przez chińskie władze, liczba ludności w Chinach w 2020 roku wzrosła nieznacznie rok do roku (w 2019 roku wynosiła 1,4005 mld.
Od 2017 do 2019 roku w Chinach spadała liczba urodzeń (dane dotyczące liczby urodzeń za 2020 rok nie są jeszcze znane).