Informację tę przekazał minister obrony Rosji Siergiej Szojgu.
Restrukturyzacja armii będzie polegała na odejściu od żołnierzy poborowych i podwojeniu obecnej liczby 220 tysięcy żołnierzy kontraktowych.
Minister obrony Rosji przyznał, że obecnie w rosyjskich siłach zbrojnych brakuje około 20 procent żołnierzy do pełnej obsady wszystkich zadań. - W chwili obecnej wojsko rosyjskie ma 82 procent wymaganego składu - powiedział Szojgu.
Zapewnił też, że w pełni obsadzone są siły powietrzne, piechota morska i jednostki pokojowe, w tym także te, które mają zapewnić bezpieczeństwo podczas Igrzysk Olimpijskich w Soczi.
Na reformę armii Rosja planuje wydać do 2020 roku 650 miliardów dolarów - na nowy sprzęt i proces przejścia z żołnierzy poborowych na zawodowych.
Ministerstwo przyznało też, że już od jesieni 2011 roku, czyli w ciągu pięciu kolejnych rekrutacjach poborowych, rosyjska armia walczy z brakiem rekrutów z powodu uchylania się od wojska i niżu demograficznego. Zmusiło to armię do ograniczenia w tym okresie poboru do pięćdziesięciu procent dotychczasowego poziomu.
W Rosji wszyscy mężczyźni w wieku od 18 do 27 roku życia są zobowiązani do odbycia rocznej służby wojskowej. Wojsko powinno przyjąć około 300 tysięcy poborowych w każdej z rekrutacji, by utrzymać liczebność armii na wymaganym poziomie miliona żołnierzy.
Szojgu zapowiedział też, że w 2014 roku armia będzie kontynuować akcję niespodziewanych alertów, by sprawdzić gotowość sił zbrojnych do działania. Odbędzie się sześć niezapowiedzianych kontroli gotowości i dalszy ciąg 750 ćwiczeń wojskowych na różnych poziomach, które rozpoczęły się na początku bieżącego roku.
Dzień Zwycięstwa 2013. Parada sił powietrznych