O próbie kradzieży poinformował rano deputowany Aleksander Sidjakin z proputinowskiej „Jedinoj Rossji". Była to jedynie próba kradzieży. Przybyli na miejsce oficerowie FSO (rosyjski odpowiednik BOR-u) stwierdzili, że ze środka zdemolowanej maszyny nie zabrano żadnych pieniędzy. Bankomat stoi obok gabinetów członków parlamentarnej komisji ustawodawstwa konstytucyjnego.
Budynek jest pilnie chroniony, a nocą mogą w nim przebywać jedynie deputowani i pracownicy ich biur (ale tylko na podstawie specjalnych przepustek). Korytarze patrolowane są przez ochronę.