Nowy system został nazwany LaWS, skrócona nazwy laser weapon system (system broni laserowej). Broń na pokład okrętu trafiła latem, a w tym tygodniu odbyły się pierwsze testy. Opublikowany film pokazuje możliwości lasera. Niewidoczna wiązka precyzyjnie trafia obiekty oddalone od okrętu.

- To prawie jak teleskop Hubble'a na morzu - ocenił szef badań morskich marynarki wojennej Stanów Zjednoczonych adm. Matthew L. Klunder. - Dosłownie, jesteśmy w stanie uzyskać tego rodzaju moc i powiększenie – dodał.

Broń była rozwijana przez lata. W 2011 roku laser był w stanie zlikwidować kilka małych łodzi. Rok później skutecznie zestrzelił samolot.

Nowa technologia przynosi wiele korzyści dla amerykańskiej armii. Jeden strzał systemem LaWS kosztuję wojsko 59 centów, znacznie mniej niż używana do tej pory amunicja. Dodatkowo generatory prądy i chłodzenia znajdują się na pokładzie statku.

Admirał Klunder potwierdził, że zajęło sporo czasu, by nowy system został zatwierdzony przez Pentagon. Obecnie można go używać w momencie zagrożenia.

Zasięg lasera jest w pełni regulowany. Wojsko planuje testy broni o większej mocy, dochodzącej do 150kW. Model zademonstrowany przez armię ma 30kW. Już dziś wiele okrętów amerykańskiej armii jest przystosowanych do zamontowania urządzenia.