W oświadczeniu czytamy, że Turcja będzie mogła wkrótce rozpocząć swoją długo planowaną ofensywę. Celem tej ofensywy są Kurdowie z Powszechnych Jednostek Ochrony (YPG), sojusznicy USA w walce z Daesh w Syrii, których Turcy uważają za terrorystów.

"Stany Zjednoczone nie będą wspierać, ani nie będą zaangażowane" w działania Turcji - czytamy w oświadczeniu Białego Domu.

Biały Dom podkreśla, że wycofanie się sił USA z tego obszaru ma związek ze zniszczeniem samozwańczego kalifatu Daesh.

W oświadczeniu czytamy też, że Turcja przejmuje odpowiedzialność za dżihadystów z Daesh wziętych do niewoli w północnej Syrii i przetrzymywanych w obozach na tym terenie. Jak czytamy USA "nie będą ich przetrzymywać" ponieważ wiązałoby się to z dużymi kosztami dla amerykańskich podatników.

Biały Dom informuje również, że "wzywa swoich sojuszników z Francji, Niemiec i innych państw Europy", aby nie przyjmowali z powrotem dżihadystów, którzy byli obywatelami ich krajów.