Przedstawiamy fragment zapisu nagranej w 2005 roku rozmowy według transkrypcji przygotowanej przez "New York Times":
Trump: No wiesz...
Nieznana osoba: Ona była wspaniała. Wciąż jest bardzo piękna.
Trump: Podrywałem ją. Wiesz, była w Palm Beach. Podrywałem ją - i dostałem kosza. Przyznaję.
Nieznana osoba: Ooo...
Trump: Chciałem ją zerżnąć (ang. fuck). Była mężatką
Nieznana osoba: To jest coś.
Trump: Nie, nie, Nancy. Nie, to było (słowo niewyraźne) - ostro ją podrywałem. Zabrałem ją nawet na zakupy mebli. Chciała kupić trochę mebli. Powiedziałem: "Pokażę ci, gdzie mają ładne meble.
Podrywałem ją jak dziki. Ale nie dorwałem się do niej. Była mężatką. Potem, po jakimś czasie, zobaczyłem ją, miała wielkie sztuczne cycki i wszystko. Całkowicie zmieniła swój wygląd.
Billy Bush: Rany, twoja dziewczyna jest gorąca jak cholera. W różowym.
Trump: Hej, hej!
Bush: Tak! Donald zaliczył. Mój człowiek!
(...)
Trump: (...) Podoba mi się piękno - więc po prostu zaczynam je całować. Przyciągają mnie jak magnes. Po prostu pocałunki. Na nic nie czekam. A kiedy jesteś gwiazdą, pozwalają ci to robić. Pozwalają ci robić wszystko.
Bush: Cokolwiek chcesz.
Trump: Możesz je łapać za c... Możesz robić wszystko.
Bush: O, tak, te nogi, wszystko co widzę to nogi.
Trump: O, to wygląda dobrze.
(...)