Prowadzący zapytał, co wiemy po rozmowie Donalda Trumpa z Władimirem Putinem. - Wiemy to, co Kreml chce, żebyśmy wiedzieli. To są nudnawe opowieści o miłości amerykańsko-rosyjskiej – oceniał Haszczyński. - Krótko mówiąc, sankcje na razie nie zostaną zniesione – dodał.
- Można je znieść przy następnym terminie. Wydaje się, że Trump czeka na wybory w Unii Europejskiej, nigdzie mu się nie spieszy – kontynuował wątek sankcji Haszczyński.
- Na jednej szali jest współpraca Putina i Trumpa w celu zlikwidowania tzw. Państwa Islamskiego, a druga sprawa to podejście do NATO i bezpieczeństwa – mówił o dwóch aspektach porozumienia Stanów Zjednoczonych i Rosji.
- Ja czytam to tak, że z NATO wybieramy wielkich i silnych. Moim zdaniem jest to próba wybrania najsilniejszych sojuszników i współpraca ich ze Stanami Zjednoczonymi i Rosją – oceniał Haszczyński.
Haszczyński mówi, że Polska w takiej sytuacji powinna mocniej akcentować swoją chęć do wzięcia udziału w walce z Państwem Islamskim. - Pokonanie 20-40 tys. skrajnych islamistów nie jest warte tego, co to wywoła – mówił gość. Jego zdaniem, taki sojusz z Rosją wywoła niechęć UE do Amerykanów.
Trump wydał dekret, który nie pozwala na wjazd do Stanów Zjednoczonych, niektórym narodowościom. Jak, m.in.: Somalia, Irak, Iran. - Na pewno w ciągu ostatnich lat żaden obywatel Iranu nie uczestniczył w zamachu na Zachodzie – mówił Haszczyński.
- Nie bardzo wiemy skąd się ta lista wzięła. Wzbudzi tylko emocje antyamerykańskie – oceniał szef działu zagranicznego „Rzeczpospolitej”. Budowa tarczy antyrakietowej w Redzikowie – zdaniem Haszczyńskiego – nie jest na dzisiaj czymś, co powinno skupiać na sobie uwagę.